Była kiedyś oferta na Koordynatora projektu – instalacje elektryczne i teletechniczne, na umowę o pracę i pełen etat. Wynagrodzenie nie było podane. Najważniejszym wymaganiem było wykształcenie wyższe kierunkowe (minimum tytuł inżyniera) oraz dobra znajomość AutoCada i języka angielskiego. Wśród benefitów można było liczyć na prywatną opiekę medyczną.
Czy według Was oczekiwania wobec kandydatów były za wysokie, czy raczej standardowe jak na inżyniera? Dostawalo się dobre pieniądze za taką odpowiedzialność?