TS04.09.2022 12:12
Były pracownik
Stanowiska przedstawiciela handlowego ma się nijak do handlu. Jest się faktuszystą, zakupowcem, telemarketerem i w niewielkim stopniu przedstawicielem handlowym. Samochód służbowy tylko w godzinach pracy i codziennie musi być odstawiany na parking pod pracą, czyli i tak musisz codziennie się pod niego dostać, a następnie zwrócić. Największe minusy pracy w firmie to:
- brak szkoleń(np. sam musisz wystawiać faktury w programie, którego w ogóle nie znasz i nikt Cię z tego nie szkoli
- opóźnienia w wypłatach pensji. Ostatnią wypłątę otrzymałem z 3-tygodniowym opóźnieniem. Wynagrodzenia za prowizję od sprzedaży nie otrzymałem natomiast nigdy
- kradzież klientów - jeśli byłeś u klienta, a on potem zadzwonił na firmę i kupił u od kogoś, kto akurat odebrał telefon, to nie dostajesz prowizji
- firma nie nosi znamim elemntów przewagi konkurencyjnej względem innych na rynku. Wygląda jak klon wielu innych, co będzie utrudniało przebicie się
- codzienny system raportownia - mimo, że wszystko jest w systemie, to szef Michał wymaga, żeby codziennie wysyłać do niego raport z wynikiem przez SMS. Sam tego nie robiłem, bo było to do cna absurdalne
- zlecanie zadań, które są poza obowiązkami umowy. Np. jako handlowiec otrzymałem zadanie zrobienia katalogu, chociaż pojęcia o tym nie mam, a prawo pracy określa takie praktyki jako mobbing.
- szef Michał W. czyta sobie maile pracowników - prawo pracy również na to nie zezwala
- Niekiedy SMS'y od szefa są wysyłane w późnych godzinach wieczornych lub w nocy
- Ponieważ ogrzewanie jest za drogie zimą wszyscy siedzieli w kurtach w firmie, bo przecież szkoda pieniędzy. A to, że ktoś przez to choruje to trudno
- handlowiec ma sobie sam policzyć za ile sprzedaje produkt i ile na nim zarabia firma, choć takie rzczy powinny być założone odgórnie i uśrednione dla wszystkich
Podsumuwując, byłem zatrudniony do sprzedaży artykułów pod własną marką(własny import). Po czym okazało się, że jak się zatrudniłem, to się skończyły, ale szef tego nie wiedział wcześniej, bo dziurawy system pokazywał inaczej. Otrzymywałem plane sprzedażowe, chociaż nie było produktów, więc było wzięte z czapy. Duża rotacja na stanowisku handlowym, ale to źle świadczy o firmie, bo mogą zatrudnić najlepszych handlowców w tym kraju, ale jak będą musieli wystawiać faktury i nie będzie czym handlować, to i tak nie nie będą w stanie zrobić. Pan Michał w moim odczuciu jest skrajnie niekompetentnym szefem firmy, który o zarządzaniu, motywowaniu, budowaniu zespołu, realizacją KPI nie ma absolutnie żadnego pojęcia.