Praca pod eurocash. Auto załadowane przez magazyn w sposób taki, że szkoda gadać, paleta ledwo stoi i w dodatku 3 odbiorców na palecie niekoniecznie po kolei, często trzeba rozcinać paletę i spod spodu wyciągać rzeczy dla danego sklepu w centrum jakiegoś miasta gdzie ruch jest ogromny i nie ma gdzie stanąć autem. Jak nie ma możliwość wjazdu paleta do sklepu, to wnosisz ręcznie, a mogą to być np dwie palety alkoholi ważące jedynie po 800 kg 🙂 żeby tego było mało, to nie każdy ma paleciak elektryczny. Idąc dalej wymiana i pilnowanie opakowań z mięska, pieczarek, buteleczki, które trzeba sobie samemu posegregować i zafoliować ażeby się nie potrzaskały podczas podróży. Zbieranie pieniążków od sklepów, bo przecież kierowca, to ma dużo wolnego czasu i szkoda żeby go marnował „przecie” Na sklepach sprawdzanie towarów, przez wykształcony personel po szkole handlowej i niekoniecznie tej w Warszawie, ważenie pomidorów, bananów, marchewek itd czasami 30 minut w plecy, ale to drobiazg. Takich punkcików do zaopatrzenia mamy proszę państwa nawet 15 !! Oczywiście eurocash płaci przewoźnikowi za ręczne wnoszenie i stratę czasu kierowcy, ale przewoźnik płaci tylko dnióweczkę kierowcy i szeroko się uśmiecha w nadziei, że kierowca będzie zadowolony, bo przecież daje mu pracę prawda 😉 teraz dochodzi prowadzenie dokumentacji. Wszyściutko ma się zgadzać. Nie daj Bóg nie wyraźny podpis czy brak skrzynki po pieczarkach ( koszt 2 złote) i wojna w Afganistanie przy tym co Cię czeka drogi kierowco to niewinna igraszka. To wszystko i wiele innych rzeczy, których nie sposób opisać( to trzeba przeżyć) okraszone jest wypłatą… na którą się składa: najniższa krajowa plus premia, oczywiście nie na konto mój drogi, co to to nie, nie dla psa kiełbasa! Pod stołem w kopercie!!! Tzn najniższa oczywiście na konto. Przyznacie mi Państwo rację, że szef to uczciwy człowiek… A jakby tak zdarzyła się jakaś kolizja z Twoje winy bratku, to przykro mi , ale pokrywasz koszty, przecież ubezpiecznie jest drogie, więc nie można narażać szefa na takie koszty ty wiesz co mówisz?? Moja dygresja na koniec, szanujcie się ludzie. Niech sobie szef sam jeździ za takie pieniądze i wnosi te klamoty i użera się z tymi sklepikarkami często o wątpliwej urodzie i wadze japońskich zawodników sumo. Nie wykonujcie pracy za 3 osoby miejcie odrobinę honoru o ambicji. Pozdrawiam świadomych!