Łapacz12.07.2024 09:47
Były pracownik
Zdecydowanie odradzam jakikolwiek udział w tej firmie. Po pierwsze ciężka orka, praca w kurnikach po 12 godzin (często się zdarza też więcej plus dojazdy po 2h do pracy i z pracy) za śmieszne 70-80 euro "dniówki" . Nie ma czegoś takiego jak wolny dzień lub weekend, wyjeżdżasz na 3-4 tygodnie i każdego dnia zasuwasz. Warunki socjalne kwatery - TRAGICZNE. Spanie po 20 w jednym dużym pokoju , łóżka piętrowe, do łazienki to zapomnij żeby się dostać jak jeszcze jest ciepła woda. (usunięte przez administratora) I awantury. Takich współpracowników będziesz miał jeśli tam pojedziesz. Nieraz zdarzyło się również że pracownicy nie mając kwatery gdyż SZEF nie zapewnił - spali po busach po kilka dni.. Diet żadnych nie ma, pieniądze dostaje brygadzista który decyduje co Tobie kupić do jedzenia (więc weź sobie od razu pieniądze na życie) bo będziesz chodzić głodny. Jeśli ktokolwiek się zastanawia to mam nadzieję że wyjaśniono tu wszystko jak jest w JAN-WAL. Można to zweryfikować, pojechać wrócić i napisać swój komentarz do mojego (współczuję tylko tej mordęgi). Ktoś tu pytał o umowę. Człowieku jaką umowę.. każdy na czarno robi, podpisujesz śmieszny aneksik(że niby okres próbny+ karta EKUZ) żeby szefa (usunięte przez administratora) chronić i to wszystko. Kasa po zjeździe do ręki, jak SIEF ma czas to Ci da sam a jak nie to wyślę któregoś (usunięte przez administratora) i Ci przekaże. Ogólnie Ostrów i cała okolica- praca na kurach się opiera na identycznej praktyce, do kogo nie pojedziesz będzie tak samo, i pieniądze i robota(trafisz źle albo bardzo źle). Jest mnóstwo innych normalnych prac, lepiej płatnych (w JAN-WAL wychodzi po ok 7 euro/h na rękę) i w cywilizowanych warunkach i kwaterach. Ktoś zapyta czemu już nie pracuje? - pieniądze takie jak w Polsce nieadekwatne do ciężkiej orki, warunki to jak zwierzęta albo gorzej no i wieczne pijaństwo i awantury, bójki itd. Nigdy więcej