Zastanawiam się nad jakością suplementów firmy działającej pod markami GL-Nutrition i Human Code. W sklepie z odżywkami sprzedawca zachwala je jako „super jakość” i podkreśla, że to „polska firma”, ale gdy próbuję sprawdzić, gdzie faktycznie są produkowane te suplementy, nie znajduję żadnych konkretów. Na stronie internetowej jest podany adres, który po sprawdzeniu w Google Maps okazuje się domem jednorodzinnym, do tego tylko numer telefonu komórkowego i linki do social mediów, gdzie dominuje typowy marketing produktów. Brakuje informacji o realnym miejscu produkcji, zakładzie, fabryce czy chociaż nazwie wytwórni. Dla porównania – w przypadku KFD Sp. z o.o. po wejściu na stronę i sprawdzeniu adresu w mapach widać magazyn i biura z logo spółki, co dla mnie wygląda dużo bardziej wiarygodnie niż firma, która sprzedaje swoje suplementy znacznie drożej jako „lepszą jakość”, ale nie daje żadnego pokrycia w rzeczywistości. Może być tak, że pod tym „domowym” adresem firma jedynie rejestruje działalność, a suplementy są faktycznie produkowane np. w Chinach i tylko przepakowywane w Polsce z własnym logo – tego nie wiem, ale brak przejrzystości budzi duże wątpliwości.Jak dla mnie wygląda to na podejrzanego sprzedawcę typu „no name” w ładnym opakowaniu, a nie markę premium, za którą warto płacić znacząco wyższą cenę.