Formalnie umowa zlecenie, ale w praktyce wymagania jak przy etacie. Trzeba zgłaszać nieobecność z dwudniowym wyprzedzeniem, pojawiają się groźby „kar”, mimo że przy umowie zlecenie pracownik nie ma takich obowiązków.
Praca wykonywana jest faktycznie dla PKP Intercity Remtrak, ale przez pośrednika, firmę 4tramcar. Na tym samym obiekcie inni pracownicy dostają pełne wyposażenie socjalne: mydło, pasta, ręczniki, kawa, herbata. Od 4tramcar pracownik dostaje wyłącznie rękawiczki i to z dużymi ograniczeniami.
Rękawiczki wydawane są raz na 6 dni roboczych, przy czym sobota się nie liczy. Jeśli weźmiesz rękawiczki w poniedziałek, to kolejne możesz dostać dopiero we wtorek następnego tygodnia, a nie w kolejny poniedziałek jak normalnie. Powoduje to przesunięcie cyklu i w praktyce, przy czterech tygodniach w miesiącu, realnie dostajesz tylko 3 pary rękawiczek zamiast 4.
Dodatkowo panuje kompletny chaos z ewidencją czasu pracy. Przy wejściu na zakład pracownik odbija się przepustką. Następnie sam wpisuje godziny do papierowej listy, a brygadzista PKP Intercity potwierdza to podpisem. Niezależnie od tego ten sam brygadzista prowadzi jeszcze osobną, wewnętrzną ewidencję.
Mimo tego wszystkiego pracownik i tak musi codziennie zgłaszać się do tak zwanego „brygadzisty z agencji”. Ta osoba formalnie nie ma żadnej funkcji ani umocowania, ale jeśli się u niej nie „odbijesz”, są problemy. To właśnie ona decyduje o wydaniu rękawiczek. Jeśli uzna, że „cię nie było”, rękawiczek nie dostaniesz, nawet jeśli normalnie pracowałeś. Próby dyskusji kończą się groźbami zwolnienia.
Najgorsze jest blokowanie możliwości przejścia na umowę bezpośrednią. Nawet jeśli agencja zwalnia pracownika, to i tak nie pozwala mu zostać zatrudnionym bezpośrednio przez PKP Intercity. Z wypowiedzi kierownictwa Intercity wynika, że ludzi z agencji nie przyjmują bezpośrednio bez względu na okoliczności. Wśród pracowników krążą informacje o powiązaniach rodzinnych jednej z agencji z kierownictwem, co wygląda na konflikt interesów.
Podsumowanie: minimum wyposażenia, maksimum kontroli i straszenia. Chaos organizacyjny, brak szacunku do pracownika i traktowanie ludzi jak jednorazowy zasób. Nie polecam współpracy z firmą 4tramcar.