Opinia o pracy w magazynie
Wiedzieliśmy, że po przejściu kierowniczki na urlop macierzyński w magazynie będzie ciężko, ale skala zmian jest naprawdę zaskakująca wręcz porażająca.
Obecnie widać dużą rotację pracowników, a wypowiedzenia pojawiają się jedno za drugim. Niestety, mam wrażenie, że obecne zarządzanie zespołem i ludźmi nie działa tak dobrze jak wcześniej. Z zewnątrz wszystko może wyglądać dobrze „zmiany”, natomiast codzienna rzeczywistość pracowników wygląda zupełnie inaczej ..
Poprzednia kierowniczka potrafiła być wymagająca, bo pracy nigdy nie brakowało, ale jednocześnie była bardzo ludzka i wyrozumiała. Nie było poczucia, że kierownik stoi gdzieś wysoko nad zespołem. Kiedy była potrzeba, sama szła z nami w regały czy koordynowała pracę w dziale dostaw i pomagała rozwiązywać problemy, a nie je generowała. Można było przyjść z każdym tematem i przede wszystkim miało się poczucie, że problem zostanie rozwiązany na miejscu, a nie wykorzystany później przeciwko pracownikowi.
Respekt oczywiście był, ale wynikał z autorytetu, a nie ze strachu (jak trzeba było to i ryknęła). To robiło ogromną różnicę i budowało naprawdę dobrą, koleżeńską atmosferę mimo dużej presji i wymagań potrafiła zmotywować zespół.
Dzisiaj mam zupełnie inne odczucia! Osobiście odradzam obecnie pracę magazynową w tym miejscu. Być może sytuacja z czasem się ustabilizuje choć wątpię. Może Natalia wróci lub ktoś nowy poprowadzi magazyn z głową na karku.
Na ten moment mówię stanowcze NIE dla tego miejsca.
Na koniec jedna rzecz szczególnie rzuca się w oczy nawet osoby z wieloletnim stażem zaczynają mają poczucie, że ich doświadczenie i zaangażowanie nie ma większego znaczenia. Szczególnie dobrze widać to w dziale dostaw.
Szkoda, bo wcześniej był to naprawdę zgrany zespół, w którym można było ciężko pracować, ale jednocześnie czuć się częścią ekipy, a nie kolejnym pionkiem w wykresach.
Na szczęście nie muszę być już świadkiem tych notorycznych afer.
Ps. wypłata jest zawsze na czas 😁