Moje doświadczenie z Resi4Rent przy ul. Kilińskiego 127 w Łodzi było wyjątkowo rozczarowujące. Wynajęłam mieszkanie w przekonaniu, że będzie to komfortowe miejsce do życia, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Od początku października rozpoczął się intensywny remont w lokalu usługowym pod moim mieszkaniem. Początkowo zapewniano mnie, że prace potrwają jedynie do połowy listopada i będą odbywać się w godzinach 9–17. Z czasem informacje zaczęły się zmieniać: pojawiały się kolejne terminy i zupełnie inne godziny prac. Ochrona podawała 7–17, administracja najpierw 9–17, później 8–18, a rzeczywistość pokazywała zupełnie coś innego. Hałas zaczynał się nierzadko przed 8:00, a prace trwały również w godzinach, w których miały być zakazane. Zapewniano mnie, że po pewnym terminie mają pozostać jedynie „lekkie prace”, po czym ponownie pojawiało się głośne wiercenie.
Moje zgłoszenia do administracji i ochrony często były bagatelizowane lub ignorowane. Ochrona wielokrotnie informowała, że „nic nie może zrobić”, mimo że administracja twierdziła, że to oni powinni reagować. Kilkukrotnie podawano mi sprzeczne lub nieprawdziwe informacje. Nawet w sytuacji, gdy poproszono mnie o stawienie się w biurze, aby „porozmawiać z prezesem”, okazało się to niezgodne z rzeczywistością.
Przez wiele tygodni hałas stale naruszał mój komfort życia. Mimo zgłoszeń, rozmów i prośby o rozwiązanie sytuacji, otrzymywałam jedynie powtarzane odpowiedzi i propozycje, które nie uwzględniały skali problemu. Przeniesienie do innego lokalu przedstawiano jako „rozwiązanie”, ale wymagało podpisania nowej umowy, co było dla mnie niekorzystne i nie wynikało z mojej winy. Rekompensata w postaci karty Edenred została mi zaproponowana pod warunkiem, że prace będą odbywać się zgodnie z zapewnieniami - co się nie wydarzyło. Kolejne wypłaty również przestały pojawiać się na czas.
Komunikacja z administracją była trudna i niekiedy chaotyczna. Na wiadomości odpowiadano wybiórczo, a konkretne pytania pozostawały bez odpowiedzi. Odczucie było takie, że firma stara się minimalizować własną odpowiedzialność i unikać realnego rozwiązania problemu, zamiast wspierać lokatora, który przez wiele tygodni doświadczał uciążliwości.
Na podstawie mojego doświadczenia mogę stwierdzić, że Resi4Rent nie zapewnia standardu komunikacji ani dbałości o mieszkańców, którego można oczekiwać od profesjonalnej firmy zajmującej się najmem instytucjonalnym. Zanim podejmiecie decyzję o wynajmie, warto dokładnie zapoznać się z opiniami mieszkańców i zastanowić, czy deklarowany standard faktycznie odzwierciedla rzeczywistość.