Sebastian17.05.2021 14:42
Były pracownik
Pierwsze wrażenie podczas rozmowy wstępnej zdawało się być bardzo pozytywne .Jednak szybko okazało się że :
- wypłaty są zawsze po terminie i nie da się ustalić jaki jest sposób naliczania (żadnych konkretów )
- praca jest bez umowy
- niema czegoś takiego jak godziny pracy . Pracujesz aż
skończysz od świtu czasem do nocy nawet do godz. 21
- przerwa na posiłek nie występuję – możesz zjeść jak znajdziesz „lukę” -moment kiedy np. wynikły problemy techniczne i czekamy na decyzję co dalej lub gdy zakończy się jeden etap prac a kolejny jest jeszcze nieustalony .
- ubrania robocze i rękawiczki kupujesz sobie sam
- w zimie czasami pracuje się na oblodzonym lub
zaśnieżonym dachu . Liczą się tylko zamontowane kw.
- sprzęt do asekuracji jest ale niekompletny ,nikt z niego
nie korzysta . Jest bardzo niewygodny .
- szef traktuje cię jakby robił ci łaskę że dla niego
pracujesz , nie dotrzymuje słowa ani ustaleń które sam
ustala .Przy próbie rozmowy np na temat godzin pracy
zmienia temat strasząc redukcją wynagrodzenia .
- jak szef się pomyli rysując schemat połączeń to i tak
winny jest pracownik który według tego schematu podłączył
- firma "zatrudnia" jedną , dwie osoby ,które są
odpowiedzialne totalnie za wszystko czyli stany
magazynowe ,zaopatrzenie ,przygotowanie do trasy ,
organizacja narzędzi i materiału ,ustalenia z klientem ,
rozmieszczenie i montaż elektryki i paneli na dachu itp.
itd .Przy tak ogromnym zakresie zadań łatwo jest o jakieś
niedopatrzenie a obrywa oczywiście pracownik
straszony obcięciem wynagrodzenia .
- kolega zapomniał raz uzupełnić materiał przed wyjazdem.(W sumie oboje zapomnieliśmy) Piszę „w sumie” ponieważ nigdy nie był ustalony podział obowiązków między pracownikami. Kolega wolał pojechać do sklepu podczas montażu i kupić za prywatne pieniądze materiał niż to zgłaszać .
- raz usłyszałem że mamy "po premii " chociaż nawet nie wiedziałem że jest jakaś premia i za co naliczana .Spóźniliśmy się wtedy 12 minut a następnego dnia szef spóźnił się ponad godzinę uniemożliwiając nam przez ten czas wyjazd do klienta .W zasadzie to nigdy nie był o godzinie którą sam ustalał. W końcu to szef .
- zawsze jest za mało ,zawsze jest za wolno . Wielokrotnie wyliczał nam że da się coś zrobić kilkukrotnie szybciej jednak gdy sam podjął się drobnej modyfikacji instalacji ,oszacował czas pracy na godzinę a zeszło mu siedem godzin ! Na papierze czy zdjęciach zdalnie wszystko zawsze wydaje się proste i oczywiste .
- praca jest w delegacji czyli od poniedziałku do piątku ,
jesteś poza domem czyli zostawiasz wszystko i poświęcasz się wyłącznie pracy
- kierowca notorycznie musi prosić się i przypominać o
pieniądze na paliwo czy nocleg .
- jak chcesz się zwolnić to po wypłacie bo inaczej obetnie ci ostatnią pensje o połowę tłumacząc że wcześniej dostałeś za dużo .