Cześć, mam nadzieję, że wypowiem się tu tylko raz i w jakiś sposób uspokoję te przepychanki byłych, obecnych, przyszłych, albo niedoszłych pracowników. Jestem aktualnym pracownikiem JM Sante Pharma i czytając „opinie” powiem szczerze, że trochę mnie przeraża co dorośli i myślę dojrzali ludzie, którzy świadomie zdecydowali się na pracę Przedstawiciela potrafią wypisywać. Podkreślę jednak, że nie przyszłam tu żeby kogokolwiek obrażać bo właśnie sama swój wolny czas poświęcam na to forum, ale chciałabym wypowiedzieć się jako pracownik bo mam do tego prawo, a portal zapewnia możliwość wypowiedzi byłym, jak i obecnym pracownikom, a nawet kandydatom – to tak w temacie „opinie piszą sobie sami”. Na wstępie chce zaznaczy, że pisanie opinii niezgodnych z prawdą lub szkalujących firmę jest mocno słabe – unikając pytania „a niby co jest niezgodne, albo szkalujące” spieszę z odpowiedzią. 1. Wszystkie samochody w naszej firmie posiadały i posiadają ważne AC., 2. Premie świąteczne w postaci finansowej w żadnej firmie nie są obowiązkowe, ale oczywiście nie zaszkodzi zapytać o to w trakcie rozmowy rekrutacyjnej – jeśli dla kogoś jest to wyznacznik komfortowego zatrudnienia to na pewno odpowiemy zgodnie ze stanem faktycznym. Upominek świąteczny w postaci wina oraz czekoladek przesyłamy jest jako dodatek do Życzeń od firmy, a nie jako premia. Proszę mi wierzyć, że koszt przekracza 25 zł – ale do tego polecam skorzystać z google i zorientować się w cenach, aczkolwiek nie o cenę tu chodzi – ktoś napisał, że liczy się gest, a ktoś odpisał, że za gest się rodziny nie wykarmi. Drogi pracowniku wino i czekoladki nie były Twoją premią, a nieobowiązkowym dodatkiem do życzeń, który oczywiście mógł Ci się nie spodobać, ale nie widzę sensu pisania czegoś niezgodnego ze stanem faktycznym – podkreślę po raz trzeci, że nie była to Twoja premia. 3. Uderzenie personalne w pracownika dokonane przez kogoś innego kto podpisał się swoim imieniem. Naprawdę nie ciężko się domyślić kto pisze opinie i widzę, że w momencie, w którym kończy się „anonimowe” szkalowanie pracodawcy, kończy się „zabawa” i trzeba napisać 3 grosze w postaci „biuro niech się zajmie praca a nie obrażaniem ludzi”… otóż biuro zajmuje się pracą, ale konto na portalu zostało założone przez nas, więc kiedy piszesz opinie dostajemy powiadomienie. Normalne jest więc to, że widzimy kiedy ktoś obraża się i obraża nas wymieniając również z imienia osoby, które pracują w firmie i to nie jednym a kilkoma komentarzami i Ty rozumiem, że uważasz to za sytuację ok? To tak w temacie tej wspomnianej „pokory” bo chyba zaszła pomyłka między przyjęciem na barki konstruktywnej krytyki, a po prostu wylewaniem jadu i szydzenie z pracodawcy „zdrobnieniami imion” czy porównywaniem do „dzieci” itp. i oczekiwaniem, że nikt się nie odezwie, gdzie odzywają się ludzie, którzy tu pracują i to nie w biurze. Szkoda, że gowork nie posiada możliwości wystawiania opinii pracownikowi… jestem ciekawa jakby wtedy wyglądały rozmowy. 4. W temacie premii… powiem tylko tyle – realizacja planu - myślę, że taka praktyka jest w każdej firmie, nie znam pracodawcy, który przy braku realizacji planu przez pracownika nagradza go. 5. W temacie jazdy samochodem itp. – czy trzeba tu dawać komentarz, że praca przedstawiciela i jazda samochodem jest nierozłączną częścią tego zawodu… i ktoś piszący opinie jest zdziwiony, że w pracy przedstawiciela się jeździ czasem więcej, a czasem mniej? Mówi to samo za siebie. 6. W temacie rotacji –cyfry przedstawione powyżej naprawdę mam ochotę zapytać skąd są wzięte bo na pewno nie są zgodne z prawdą. Polecam wizytę na innych portalach społecznościowych i zerknięcie na staż pracy osób zatrudnionych w firmie JM Sante. Wniosek? Może jesteśmy masochistami, a może jednak nie jest tu tak źle? Na koniec powiem - proszę o darowanie sobie zaczepnych odpowiedzi na moją opinie. Nie nikt mi winem i czekoladkami nie zapłacił, ani nie zmusił do pochlebnych opinii na temat firmy, a właściwie do skorygowania niepochlebnych komentarzy. Nie mam także na celu nikogo zaczepiać swoją opinią. Chce jedynie dać informację osobom szukającym zatrudnienia, że portal – jak widzę stał się miejscem do upustu emocji sfrustrowanym pracownikom, którzy spodziewają się nagród i pochwał, a w momencie w którym zaczynają się wymagania „są zdziwieni”, że w pracy się pracuje (nie mam na myśli „wszystkich” opiniodawców i nie wrzucam wszystkich do jednego worka). Słowem zakończenia najlepiej opinie wyrobić sobie samemu i każdy ma prawo do swoich odczuć, ale niech każdy zastanowi się co wypisuje w Internecie i ile z tego ma pokrycie w rzeczywistości, a kto pyta zawczasu to nie błądzi. Na rozmowach rekrutacyjnych można uzyskać odpowiedzi na wszystkie pytania i dzięki temu można uniknąć ewentualnego zawodu. Ja otrzymałam odpowiedzi na wszystkie zadane pytania w trakcie rekrutacji i świadomie zdecydowałam się na pracę w tej firmie. Dziękuję.