Sklep stawia na ilość, a nie na jakość. Często otrzymałam ubrania ubrudzone długopisem bądź z tłustymi plamami albo uszkodzone. I co najważniejsze. Nie wspieram okrucieństwa wobec zwierząt. Sklep sprzedaje chińskie kosmetyki testowane na zwierzętach (dostępne na Shein i Aliexpress).
Sklep nie uznaje reklamacji. !! Nie zwrócono mi kosztu przesyłki za zwrot bo uznano że plamy na bluzce nie było. ! Cudem zniknęła! Sklep jest nieuczciwy. Brak szacunku do klienta. A szacunek powinien obowiązywać w obie strony. Byle kupować, płacić na czas i nie narzekać.
Czekanie 3 tygodnie na dostawę nie warte jest ceny niższej o parę złotych.
I dopiero co zauważyłam. Szkoda, że tak późno. Ubrania marki na V czyli VICBEE są produkowane w Chinach! Dla tych, którzy kochają zwierzęta noszenie ubrań z metką Made in China jest wstydem. Nie pisałabym o tym gdyby nie fakt, że właściciele wielokrotnie mówili jak kochają zwierzęta. Za słowem powinny iść czyny.
Mydlenie oczu klientom. Dziewczyny nie dajcie się manipulować i nie obawiajcie się dawać również ocen niezadowolenia. To oni są dla Was a nie odwrotnie. Negatywna i szczera ocena nie powinna wpływać na traktowanie klientki. Być może niektóre z Was są zadowolone z niektórych produktów ( na tak hurtową sprzedaż niektóre ciuchy być może mogą się podobać), ale ja wielokrotnie zawiodłam się na nieuczciwym traktowaniu przez sklep. Jestem niemile rozczarowana tym fast fashion.
*chce dołączyć zdjęcia. być może się uda.