Niestety firmy nie rekomenduję. Tak samo jak moi poprzednicy chcę zwrócić uwagę na silny problem z zarządzaniem firmą, który zaczyna się już u samej góry. W firmie dochodziło do zastraszeń, (usunięte przez administratora) szantażu. Właściciel firmy potrafi opóźniać wypłaty pracownikom lub grozić ich obcięciem, by sprawdzić "czy należycie wywiązują się z umowy".
Umowy o dzieło/b2b, w porywach zlecenie. Preferowani studenci.
Brak onboardingu. Brak szkoleń. Metodyka pracy - żadna. Atmosfera pracy dość ciężka. Była Pani prezes o której wspomniano wcześniej rzeczywiście wahnięcia nastroju potrafiła mieć niczym Jekyll i Hyde. Niezbyt profesjonalne, dość męcząco.
Chaos administracyjny, komunikacyjny. Ciągła presja terminów wydawcy i crunch.
Brak organizacji pracy - pracownicy nie byli informowani o priorytetach zadań. Brak ścisłych ustaleń co do zakresu milestonów, a ich daty zwykle podawane były pracownikom na kilka dni przed faktycznym terminem. Poprawki na ostatnią chwilę i to nie drobne.
Pracownicy? W większości sympatyczni, ale obecnie w większości również zwolnieni, a w braki kadrowe próbuje się wepchnąć AI, bo taniej...
Z benefitów - w biurze jest kawa, o innych nic mi nie wiadomo.
Można by zapytać po co ludzie się tam zatrudniali? Otóż pracownicy lubią robić gry, a sytuacja na rynku bywa ciężka.
Firma bierze juniorów i osoby bez żadnej niemal wiedzy, więc można ją traktować jako bilet wjazdu do branży. Nie liczcie jednak na rozwój umiejętności czy dowiedzenie się czegoś więcej o game devie - Sqrt3 to tania linia produkcyjna takich samych gier typu time-management i od niedawna match3. Na dodatek kiepsko zautomatyzowana. Technologicznie można się spodziewać niczego dobrego i to od każdej strony, jeśli chodzi o wiedzę techniczną jest podobnie.
Kończąc ten przydługi komentarz pragnę życzyć szczęścia wszystkim zwolnionym pracownikom Sqrt3, a nowym pracownikom zalecam ostrożność i rekomenduję, by nie przestawali szukać zatrudnienia gdzie indziej :)