Praca w tej firmie zapowiadała się bardzo obiecująco, jednak po czasie można dostrzec kilka niejasności. Po pierwsze Pani Księgowa. Brak szacunku do człowieka już na wstępie, chamskie odzywki, mobbing na porządku dziennym. Dorota czasem mogłaby ugryźć się w język w myśl przysłowia "milczenie jest złotem". Ogłoszenie o pracę zamieszczone na olx zawierało inne wynagrodzenie niż obiecywano. Nie była to najniższa krajowa jednak różniła się od kwoty podanej w ogłoszeniu. Było mówione, że po podpisaniu umowy kwota oczywiście będzie wyższa, ta miała być "na start". Samo otoczenie pracy - na najwyższym poziomie. Niestety atmosfera ciężka, głównie przez Księgową. Regularne zamieszania - najpierw robisz jedno, potem okazuje się, że robisz to bez celu albo źle w związku z czym nie otrzymujesz obiecanej premii (a obiecywane był takie kwoty, że można by kupić auto od razu po wypłacie). Właściciel w rzeczywistości właścicielem jest tylko na papierze. Nie ma pojęcia co się dzieje w firmie. Wszyscy wiedzą kto tam rządzi i jaki zamęt wprowadza. O premię trzeba się upomnieć - idziesz do jednej osoby, odsyła Ciebie do drugiej, druga odsyła do właściciela a właściciel jak już wcześniej pisałem, żyje w zupełnie innej rzeczywistości czyt. znowu odsyłają Ciebie do pierwszej osoby). Główna osoba zarządzająca - to trzeba przyznać posiada bardzo bogatą wiedzę - jednak nie potrafi jej uporządkować. Zamęt, zamęt i jeszcze raz zamęt. Nowi pracownicy przewijają się tam non stop. Dobrze, że zatrudnili kogoś kto zaczął to porządkować, bo wcześniej pracowało się charytatywnie np. w weekendy - teraz przynajmniej można odliczyć sobie godziny (chociaż możliwe, że już tam nie pracuje). Produkty które są tam sprzedawane faktycznie są dobre jakościowo i działają. Jednak to jeden z niewielu plusów które można wymienić. Za słaba reklama, rolnicy kupują tak naprawdę "kota w worku". Sam pracownik nie wie co do końca sprzedaje.