Była pracownica26.10.2021 19:38
Były pracownik
Miałam okazje pracować w tej firemce kilka miesięcy. Jednak to odmieniło moje życie na zawsze. Zacznę od plusów. Współpracownicy są na prawdę super, bardzo pomocni, radośni, młodzi. Drugim plusem to to, że można obejrzeć filmy, które wydają. Ale nie są to jakieś dobre filmy wiec... To koniec plusów. Minusy rozpocznę od warunków pracy. Są po prostu koszmarne. Siedziba firmy mieści się w starym, brudnym, zaniedbanym mieszkaniu właściciela. Wszędzie są stosy paczek z filmami, książkami, plakatami, ulotkami, dokumentami. Żeby dotrzeć do biurka trzeba się przedzierać miedzy kartonami. Nawet w łazience na wannie na palecie stoi wielka góra pełnych pudeł. (usunięte przez administratora) Toaleta śmierdzi. Dwójka pracowników ma swoje stanowiska pracy w kuchni. Biurka to są stare stoły. Nieliczni mają krzesła biurowe. Mi przypadło stare, porwane krzesło z lat 70' (wyglądało jak zgarnięte ze śmietnika). Mój komputer nie był aktualizowany od kilku lat, nie miał obudowy (!), a klawiatura była wyciągnięta z magazynu i była żywcem wyjęta z lat 90' (biała, wystająca). Na całe biuro jedna osoba ma pakiet adobe wiec trzeba się wymieniać na stanowiskach. Ale hitem jest Właściciel. Powinien mieć na imię Janusz. Jest skąpy jak Sknerus McKwacz. Oszczędza na wszystkim, zwłaszcza na ludziach, na sprzęcie. Sprzęt jest stary, wadliwy. W dodatku wszystko robi po kosztach. Nie inwestuje w nic. Nie dokłada do niczego nawet złotówki. Przedstawia siebie jako wizjonera, który może zrobić wszystko za darmo. Natomiast swoich pracowników traktuje jak leniwych głupków. A ludzi jak osoby, które chcą z niego wyciągną hajs. Średnio pracownicy zarabiają 2200 zł na śmieciowej umowie (2019 rok). Niestety muszę jeszcze wspomnieć o dość wstydliwej kwestii - jego higieny. Często przyjeżdża do biura na rowerze a jako, że w wannie są pudła to domyślcie się jak musi być tam duszno. Wisienką na torcie była akcja, że nie mogłam pracować w poniedziałek bo właściciel zabrał monitor z mojego stanowiska na weekend by jego syn mógł grać w plejaka i zapomniał go oddać.