Swoją historię piszę, by przestrzec potencjalnych pacjentów oddziałów laryngologicznych którzy wchodzą do przychodni bez uszczerbku na zdrowiu, a wychodzą po płatnej konsutacji lekarskiej i zabiegu (koszt 200 zł) z uszczerbkiem na zdrowiu. W sierpniu ubiegłego roku w Miniklinice w Koszalinie został wykonany u mnie- wydawałoby się bezpieczny- zabieg usuwania woskowiny z ucha. Pani doktor Marzena Antoniewska po przeprowadzeniu wywiadu, gdzie dowiedziała się o moich licznych w dzieciństwie problemach z uchem, wybrała dość drastyczną metodę pozbycia się woskowiny poprzez zaaplikowanie pod bardzo dużym ciśnieniem wody, choć mogła wybrać inne bardziej adekwatne dla mojego ucha metody, znane nie tylko laryngologom, ale i pacjentom borykającymi się z takimi problemami. Niestety wygrała RUTYNA i Pani dr wybrała ten najgorszy, bez większego zastanowienia, szkoda bo ta chwilowa bezmyślność wydawałoby się doświadczonej lekarki zmieniła moje życie chyba już na zawsze. Zabieg był bardzo bolesny, a ból był nie do zniesienia. Pani dr była zaskoczona, ale płukanego ucha nie sprawdziła- choć miała endoskop. Założyła opatrunek i przypisała- jedyny jak się później dowiedziałam od innego lekarza antybiotyk który podaje się tylko przy perforacjach błony mianowicie Centraxal plus. Ponieważ aplikacja antybiotyku( 4 kropelki )do ucha sprawiała ból, którego nigdy nie odczuwałam przy zakrapianiu, zaniepokojona tym faktem udałam się do przychodni w Białogardzie do laryngologa. Ten stwierdził, że mam perforację błony dość dużą, co wywoływało ból przy zakrapianiu antybiotyku. O czym to świadczy, że podczas rytunowego zabiegu Pani Marzena Antoniewska pod wpływem dużego ciśnienia wody dokonała perforacji , mało tego ten fakt ZATAIŁA. Po powrocie do domu(mieszkam w Warszawie)udałam się na SOR gdzie laryngolodzy po dokładnym obejrzeniu potwierdzili bardzo duży ubytek i pokierowali na operację przeszczepu, jestem już pół roku po operacji wykonanej przez lekarzy ze Szpitala Bródnowskiego, operacja niestety nie udała się do końca czeka mnie prawdopodobnie reoperacja. Aktualnie przechodzę zapalenie ucha środkowego już drugi raz od operacji, mam niedosłuch na to ucho, co jest dużym utrudnieniem nie tylko w życiu ale i w mojej pracy w szkole. Pani dr do niczego się nie przyznaje, ale dla każdego logicznie myślącego człowieka tak duża perforacja nie powstaje sama z siebie i przyczyna jest oczywista. Jedyne co powiedziała Pani Antoniewska w czasie rozmowy telefonicznej ze mną to to, gdzie mogę sobie zrobić przeszczep w Warszawie. Brawo Pani dr Marzeno Antoniewska i Kierownictwo z Minikliniki w Koszalinie uczciwość jest Waszą wizytówką od teraz, w dobrym tonie wypadałoby chociaż za taką fuszerkę zwrócić mi 200 zł które dałam za bezpieczny zgoła zabieg .
Nie słyszę dobrze co do mnie mówią w pracy, w domu, nie mogę umyć swobodnie głowy, nie mogę pływać jak dawniej , nie moge nurkować. Dziękuję Pani Doktor Antoniewskiej za "profesjonalizm i zakłamywanie faktów, nie wspomnę o zatajaniu informacji o moim zdrowiu co również dotyczy kierownictwa Minikliniki w Koszalinie. "Polecam"
Agata Stępień