hi12.08.2024 18:25
Były pracownik
Dla Okage Planet pracowałam ponad 2 lata na stanowisku sprzedawczyni w sklepie oraz jako pomoc przy organizacji eventów.
Po tym czasie, mogę stwierdzić, że właściciele pomimo tego, że są raczej uprzejmi, na pierwszym miejscu stawiają zysk, zwłaszcza w podejściu do pracowników. Idealnym planem dla Okage Planet jest zatrudnienie na umowę zlecenie, unikanie zapewniania ubezpieczenia pracownikom oraz maksymalne oszczędności. Pracodawcy stosują strategię zatrudniania młodych pracowników na umowę zlecenie, tak aby nie chroniło ich prawo pracy, a wszystkie ustalenia były traktowane jako „sprawy honorowe” między stronami. Dla właścicieli Okage Planet jest to bardzo na rękę, ponieważ tu prawo działa wstecz. Wcześniej umówione sprawy nie dochodzą do skutku, ponieważ szefowa może w dowolnym momencie zmienić jej warunki bez podania przyczyny lub stwierdzić, że umowa była inna i teraz będzie inaczej, co często ma miejsce.
Mam świadomość, że małym i średnim biznesom trudno jest generować zysk, jednak czy uciekanie się do wyzysku jest konieczne? Osoba, która wkłada całe swoje serce, kreatywność i entuzjazm w pracę, zostaje wykorzystana przy najbliższej okazji. Okage Planet nie akceptuje innego podejścia od pracowników niż to wspomniane, jednocześnie traktując ich bez należnego szacunku. Przedmiotowe traktowanie jest maskowane aktorską uprzejmością.
Z pozycji osoby, która wykonywała dla firmy własnoręczne rysunki (głównie listy dla klientów z kodami promocyjnymi) mogę powiedzieć, że nie jest warto wkładać dodatkową pracę, starać się ani dzielić swoimi pomysłami z pracodawcami. Za wykonywanie rysunków i projektów graficznych nie można liczyć na dodatkowe wynagrodzenie, a powoduje to tylko bezsensowne spory, kiedy akurat szefowa ma zły nastrój. Ponieważ niestety w Okage Planet humor pracodawczyni wpływa na działanie i atmosferę w całej firmie. Podczas gorszego dnia szefowej nawet przy najlepszym sprawowaniu, jesteś spisany na straty. W inne dni, jeśli właściciele widzą w tobie potencjalne korzyści, jesteś posłuszny i nie zadajesz zbyt wielu pytań, oboje właściciele będą dla ciebie mili.
Przy upomnieniu się o swoją należność (np. za zakupy na własny koszt dla innych pracowników sklepu), zahaczenie o inny „trudny” temat np. dzień wolny z powodu choroby, w wiadomości prywatnej możesz spotkać się ze zignorowaniem, a osobiście z odpowiedzią pokroju „już rozumiem, dlaczego w Japonii wolą zatrudniać roboty zamiast ludzi”. Moi współpracownicy, pytając o dzień wolny z powodu choroby lub wyjazdu (na umowie zlecenie) bardzo często spotykali się z odpowiedziami takimi jak: „weź sobie ten dzień wolny i nie przychodź przez cały następny miesiąc” lub „skoro chciałbyś mieć tę środę wolną, to w takim razie nie musisz przychodzić w żadną środę”. Poza tymi przypadkami, anulowanie zmiany dzień przed lub tego samego dnia także często się zdarzało. To ciekawe, ponieważ od pracowników wymaga się potwierdzenia dokładnego grafiku z miesięcznym wyprzedzeniem.
Następny przypadek, o którym warto wspomnieć to, kiedy jeden z moich współpracowników został „zwolniony” poprzez systematyczne ignorowanie go przez szefową. Nie mógł wpisać swojego grafiku na przyszły miesiąc, co uniemożliwiło mu kontynuowanie pracy. Po kilku miesiącach nieobecności pracownika, w sklepie przydarzyła się losowa usterka techniczna, za którą… obwiniono właśnie jego. To obrazuje jak silnie właściciele Okage Planet potrafią uwziąć się na pracownika, który w rzeczywistości niczym im nie zawinił.
Dla pracowników na umowie zlecenie wysokość wynagrodzeń za pracę na eventach jest uzależniona od arbitralnych, nikomu nieznanych zasad oraz humoru właścicieli. Ponadto, wynagrodzenia te nie są równe między pracownikami. To, kto otrzymuje dodatkowe zapłatę, jest zimną kalkulacją na podstawie obserwacji, kto będzie najbardziej użyteczny w przyszłości. Co prawda, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że pracodawcy będą usilnie propagować narrację, że to dzięki jego/jej ciężkiej pracy, staraniom itp. Warto wspomnieć, że eventy odbywają w weekendy (od piątku/soboty do niedzieli) i często wymagają wyjazdu do innego miasta.
Podsumowując, w Okage Planet pracowało mi się dobrze, dopóki uprzejmość pracodawców wydawała mi się szczera. To czego doświadczyłam i byłam świadkiem później, sprawiło, że każde dobre doświadczenie jakie miałam z firmą stało się fałszem. Żałuję poświęcenia firmie swojej energii i zaangażowania, zdecydowanie nie było warto. Z tego powodu zaliczam pracę w Okage Planet do jednych z tych nieprzyjemnych doświadczeń na rynku pracy.