Na starcie powiem, że jestem szczęśliwym byłym pracownikiem. Przy rozmowie (usunięte przez administratora)obiecuje złote góry. Zresztą nie z kosmosu wzięło się powiedzenie "nikt ci tyle nie zapłaci co ci r. obieca". Salon zrobił ruch w branży i trzeba przyznać, że na starcie oferował konkurencyjne warunki, które niestety z czasem się regularnie zmieniają na gorsze (czyżby z powodu budowy nowego salonu?). Praca oczywiście od poniedziałku do piątku i 2 soboty w miesiącu oczywiście za ustaloną stawkę, a za dodatkowe wypłata nadgodzin. Niestety nikt na rozmowie nie mówi ile ich jest. Realnie trzeba się przygotować nawet na ponad 200 godzin w miesiącu co dla osób, które mają rodzinę nie jest zbyt komfortowe. Realnie wychodzi po 3 albo nawet 4 soboty pracujące i niestety w dni otwarte również niedziele. Plany są ustalane na tak wygórowanym poziomie, że graniczy z cudem, żeby je zrobić, a jak się ich nie wykona to prowizja jest co najwyżej śmieszna. Dodatkowo Pani R. nie lubi jak pracownicy odchodzą (a z pierwszego zespołu z przed 2 lat niewiele osób zostało) złośliwie obcina (lub nie wypłaca) prowizji argumentując to zwrotem kosztów "obowiązkowych" szkoleń. Ogromnym plusem jest świetna kierowniczka i jak w większości takich miejsc fajny zespół. W skrócie kołchoz dobry dla osób, które chcą zdobyć doświadczenie w branży i to wszystko. Pieniądze są co najwyżej przeciętne pod warunkiem wykonywania planów i nieadekwatne do przepracowanych godzin.