Niestety wewnątrz nie wygląda to lepiej. Wizja przedstawiona na rozmowie, rozmywa się po zatrudnieniu. Z podstawowych narzędzi pracy otrzymujesz laptopa...i tyle. Do klientów udajesz się samochodem "car sharing" typu Toyota Yaris ( nie ważne czy jedziesz do Łodzi czy do Katowic). Do wykonania telefonów-nr stacjonarny, a kiedy zdasz sobie sprawę, że nikt nie odbiera takiego nr zaczynasz kontakt z klientem że swojego nr prywatnego (który zresztą znajduje się na twojej wizytówce, pomimo że nikt nawet się nie zapytał o twoją zgodę a nawet nie poinformował że zostanie on tam umieszczony). Masz założone plany i nawet przy 100 % wykonaniu jest za mało. Przy pytaniu ile w takim razie ma być wykonanych telefonów i spotkań żeby było przysłowiowe OK... Nie otrzymujesz żadnej konkretnej odpowiedzi, bo przecież stanowisko jest samodzielne. Dwa dni przed końcem miesiąca dowiadujesz sie, że plany na następny miesiąc zwiększane są o 80% (bez propozycji zmiany finansowej kontraktu i narzędzi do pracy) a jeżeli nie podoba ci się taka sytuacja (bo w momencie zatrudnienia miałeś być 8 dni poza biurem a po zmianie jesteś 8 dni w biurze) usłyszysz po prostu "sajonara". Firma w PL 3 miesiące zaczyna od rotacji i wymiany zespołu ( bo nie pasujesz do kultury oorganizacyjnej. Wszystko zarządzane przez osobę bez doświadczenia menagerskiego, rok po studiach. Praca dla osób po studiach, bez doświadczenia, które zgodzą się na każde warunki. I na koniec wskazówką dla osób zatrudniających się - pilnować ubezpieczenia !