Niesprawiedliwe i nierówne traktowanie pracowników, nowe osoby nie mogą korzystać z telefonu i muszą nawet będąc na kasie wykładać cały czas towar, podczas gdy stali pracownicy spędzają większość dnia w biurze na pogaduszkach z kierowniczkami. Każda nowa osoba jest cały czas obgadywana i zatrudniana najwyżej na trzy miesiące, a potem bez uprzedzenia zwalniana, ponieważ jest ogromny nacisk na kierownictwo ze strony stałych pracowników, którzy chcą mieć jak najwięcej nadgodzin (nadmiar osób zatrudnionych wyklucza im taką możliwość), ale nie po to, żeby pracować, tylko po to, żeby spędzić ten czas w biurze i korzystać z telefonu albo stać i pić kawę. Praca ciężka, atmosfera wręcz toksyczna, małe pieniądze i bardzo duża rotacja. Szef chyba nie wie, co tam się dzieje tak naprawdę. Wymagania są takie, żeby robić ciagle wszystko; obsługiwać stoisko z wędlinami, dokładać towar i stać na kasie. Wszystko na raz i oczywiście bezbłędnie z naciskiem na to, żeby robić wszystko coraz szybciej. Nikomu nie polecam pracy w tym miejscu. Kierownictwo nie jest decyzyjne, bo jest kontrolowane przez stałych pracowników i ulegające ich presji.