Mam za sobą kilka ładnych lat pracy w hotelu Ibis na ul. Pawiej w Krakowie na różnych stanowiskach.
Od mojego odejścia z tego hotelu minął już jakiś czas ale dopiero teraz jestem w stanie opisać to, jak funkcjonował hotel jeśli chodzi o podejście do pracowników oraz zarządzanie nimi przez osoby za to odpowiedzialne.
Sposób w jaki traktowano mnie podczas pracy w hotelu zasługuje na opisanie w książce ale postaram się w skrócie opisać klimat jaki panował w tym miejscu i (jak wiem) jest taki nadal.
Jako, że ryba psuje się od głowy, zacznijmy od dyrektorów. Podczas mojej pracy było ich kilku ale im bliżej odejścia, tym osoby zajmujące najważniejsze stanowisko w hotelu były słabsze. Tak merytorycznie jak i osobowościowo.
Czy normalnym jest, że dyrektor hotelu na codzień parkuje swojego campera na hotelowym parkingu (pozbawiając tym samym hotel przychodów z wynajmu tego miejsca) a w dodatku systematycznie podłączając go do hotelowej sieci energetycznej?
Czy normalnym jest poruszanie się żony dyrektora samochodem firmowym tegoż dyrektora?
Czy normalnym jest że zastępca dyrektora całymi dniami gra w gry komputerowe uprawiając wirtualną farmę?
Czy normalnym jest, że zastępca dyrektora wchodzi w dość bardzo prywatne relacje z osobą z recepcji po czym ta osoba (od samego początku deklarująca chęć rozwoju w sieci) odchodzi z dnia na dzień?
Czy normalnym jest że dyrekcja o 6 rano wręcza wypowiedzenia pracownikom?
Czy normalny jest mobbing pracowniczy ze strony zastępcy dyrektora oraz osobę odpowiedzialną za HR w Krakowie? Wywieranie presji psychicznej, poniżanie oraz fałszywe oskarżenia względem pracownika?
Czy normalnym jest obgadywanie przez dyrektora swoich pracowników w innych hotelach należących do sieci?
Czy normalnym jest krzyk na pracowników i wulgarne przeklinanie w ich obecności?
Czy normalnym jest że kilkoro z najważniejszych kierowników w jednym tygodniu z dnia na dzień składa wypowiedzenie ponieważ ma już dość pracy w tak szkodliwych psychicznie warunkach?
Ogólnie to im wyżej jesteś, tym bardziej jesteś wykorzystywany. Jeśli jesteś w team dyrektor to masz spokój ale jeśli jesteś osobą bardziej ambitną i chcąca się rozwijać to zły adres.
Konikiem dyrektora są wszelkiego rodzaju audyty ale ma merytoryczne braki na które sieć bardzo po zamyka oczy. W wielu przypadkach do pracownicy wiedzą więcej na temat zachodzących procesów i jest to bardzo demotywujące. Nie dotyczy to jednego dyrektora ale biorąc pod uwagę że przenoszeni są oni do innych hoteli w ramach tego samego miasta, problem jest większy i dotyczy dyrektorów innych hoteli w mieście (a wydaje mi się, że o każdym mogę powiedzieć coś ciekawego).
Pracownicy są ok jeśli osoby zarządzające czegoś potrzebują. Jeśli nie potrzebują to mogłoby Cię nie być. Szczęściem osób zarządzających jest lokalizacja oraz przynależność do międzynarodowej sieci. Mocnym akcentem jest też mocna kadra kierowników która trzyma hotel na powierzchni dbając o jego codzienne funkcjonowanie.
Ten hotel to super miejsce jeśli jesteś na początku drogi zawodowej i szukasz swojego miejsca. Jeśli chcesz poznać zasady funkcjonowania m-narodowej sieci hotelowej. Socjal i premie tez zawsze był super. Najlepsza funkcja w tym hotelu to zastępca kierownika. Masz już jakąś sprawczości ale zawsze jest ktoś kto musi nadstawić głowę.
Mam nadzieję, że moja opinia okaże się pomocna podczas podejmowania decyzji czy ten hotel (i sieć) to dobre miejsce na rozwój swojej kariery zawodowej.