No cóż... Dawno tak fatalnej obsługi i (usunięte przez administratora) nie widziałam. Zamówiłam jedzenie na wynos Pick up (parking). Zapłaciłam, dostałam informacje, że zamówienie jest przygotowane i będzie dostarczone do auta na parking za 10 minut. Restauracja nie była pełna, wręcz może 3 zamówienia. po 25 minutach oczekiwania, poszłam do środka i grzecznie zapytałam, dlaczego jeszcze nie dostarczono nam zamówienia. Podałam numerek. Nie dostałam żadnych informacji, że coś jest do odbioru. BARDZO, ale to BARDZO bezczelna paniw ciemnych włosach, poszła po moje zamówienie, postawiła je na lade z nerwami, do tego dwa kubki na dolewkę z jej paluchami w środku również. Zapytałam więc dlaczego nikt tego nie przyniósł, to w odpowiedzi usłyszałam, że nie wynoszą. Trochę wkurzona już pytam, czy to jest ciepłe w takim razie, skoro spakowane miało być gotowe 20 minut temu i dostaje w odpowiedzi z pretensjami, krzywym wzrokiem i bezczelnością w głosie, że NOO TAK! Wzięłam zamówienie i czułam już, że wcale ciepłe nie jest. Podeszłam, że maszyny, żeby nalać napoje... Maszyna ciekła mi po rękach, w różnych miejscach... Wieczek nie było, żeby chociaż zamknąć napoje na wynos... Na ladzie (usunięte przez administratora) widać, że totalnie zaniedbane obowiązki...
Tak jak przypuszczałam - wszystko dostaliśmy ZIMNE. Dzwoniłam na infolinie w sprawie złożenia skargi i reklamacji - czekam na telefon, bo to nie był już pierwszy raz... Wydaje mi się, że obsługa klienta to nie jest coś co robi się za darmo. Pewne zasady trzeba przestrzegać - a tu samowolka, nikt nie zwraca uwagi. Jeśli ktoś zachowuje się w swojej pracy w ten sposób, powinien ją zmienić, ze względy chociażby na siebie, bo bycie tak bezczelnym i niemiłym wpływa na pracę całego zespołu, który potem obrywa. Niestety Pani w ciemnych włosach nie odpuszczę, bo to jaki poziom zero pokazała przy tej obsłudze... Zasługuje na mocne PRZEPRASZAM dla klienta. Żenada.