Skończyłam swoją przygodę z tą firmą po półtorej roku pracy, zostałam zwolniona nie słusznie (wyszło mi to na dobre) to co tam się dzieje jest nieźle (usunięte przez administratora) w pierwszej kolejności powinien znaleść się na każdym z lokali sanepid, biegające myszy po lokalu to nie jest normalne w gastronomi, na miejscu klienta wyszłabym szybciej niż weszłam. Sprzedawanie produktów po terminie to codzienność, przemetkowanie dat ważności produktów, pracownik nie ma na to wpływu bo od początku szkolenia mówiono ,,tak robi każdy na każdym lokalu rób tak samo” i człowiek nie ma nic do gadania bo jest nowy i strach o utracie pracy. Regionalni lokalów są świadomi co się dzieje na lokalach a zgrywają niewiniątka do szanownej Pani A.K. Założycielka Pani A.K oczekuje jak najmniejszych strat na produktach a przy tym jedzenie ma być świeże i wymieniane co 6/8 godzin przy braku ruchu, a później jeden wielki problem do pracownika, że straty wielkie bo ludzie nie przychodzą i jedzenie idzie do śmieci. Zwolniona zostałam za to co robi każdy na każdym lokalu a szanowna Pani A.K nie ma pojęcia co się dzieje na lokalach nie wiem ludzie może ogarnijcie się w końcu, czekam aż ta firma upadnie, regionalni są tragiczni przychodząc do lokalu strach cokolwiek zrobić i zostaniesz zwolniona bo oni wiedzą lepiej nie pracując tam na codzień.