Żabka w Łebie na przeciwko Straży Pożarnej i Policji.Obsługa tragedia.Pani podała się za kierownika sklepu...blondynka przy sobie.Skasowałam się przy kasie samoobsługowej...po zapłacie Pani powiedziała do mnie ,że nie ma towaru,który nabiłam.Powiedziałam,aby w takim razie zrobiła mi zwrot pieniędzy na co sprzedawczyni odpowiedziała,że nie zrobi zwrotu, bo sama sobie to nabiłam..paragon na 50 zł kawa plus coś do jedzenia typu fast food... Powiedziałam zdziwiona, że jak ona sobie to wyobraża,że zapłaciłam i nie dostanę zwrotu ani pieniędzy ani towaru ...zaczęli reagować inni klienci .Jak poprosiłam kierownika powiedziała,że ona jest kierownikiem ...Z wielką łaską kazała mi dać paragon.. powiedziałam,żeby nie wycofywała kawy na co ona,że oddaje mi za wszystko i żegna...taka jest standardowa obsługa w sklepie?Gdzie można oficjalnie złożyć skargę?