Jestem stałym klientem sklepu Polo Market przy ul. Lecha w Toruniu i robię tam zakupy niemal każdego dnia. Z przykrością stwierdzam, że od dłuższego czasu obserwuję bardzo niepokojącą atmosferę wśród personelu.
Szczególnie zwróciła moją uwagę pani Natalia, która pomimo ogromnej życzliwości, uśmiechu i profesjonalnego podejścia do klientów, wielokrotnie sprawiała wrażenie osoby bardzo przygnębionej. Zdarzało mi się widzieć ją zapłakaną podczas pracy. Jednocześnie odniosłem wrażenie, że jest traktowana przez część współpracowników w sposób poniżający i pozbawiony elementarnego szacunku.
Jako klient nie mam dostępu do tego, co dzieje się za kulisami, jednak z perspektywy osoby codziennie odwiedzającej sklep odnoszę wrażenie, że atmosfera pracy jest bardzo zła. Jeśli moje obserwacje są trafne, kierownictwo powinno niezwłocznie zająć się tym problemem i sprawdzić, czy nie dochodzi do niewłaściwego traktowania pracowników.
Mam również poważne zastrzeżenia do zachowania jednej z pracownic o krótkich włosach. W mojej ocenie jest nieuprzejma, lekceważąca wobec klientów i sprawia wrażenie osoby, która nie potrafi zachować podstawowych standardów kultury osobistej. Takie zachowanie negatywnie wpływa na wizerunek sklepu.
Apeluję do kierownictwa oraz centrali Polo Market o rzetelne przyjrzenie się sytuacji panującej w tej placówce. Pracownicy zasługują na szacunek i godne warunki pracy, a klienci mają prawo oczekiwać profesjonalnej obsługi oraz atmosfery wolnej od napięć i konfliktów. Jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie, uważam, że sprawą powinny zainteresować się odpowiednie instytucje, w tym Państwowa Inspekcja Pracy.