Mysłowiczanin27.05.2019 12:59
Inne
Poczta Polska Mysłowice - marna (naprawdę marna!) kasa i niewolnicza praca, nikogo nie obchodzi że pracujesz po 12 godzin na "domkowym" rejonie. "Klient jest najważniejszy" - powiedziała kierowniczka nawet gdybyś miał/a być na rejonie do 20 z zapaleniem płuc. Wizerunek listonoszy - brak ubrań a gdy dostaniesz - wyglądasz jak pajac bo niedopasowane. Nosisz torbę i trzy dodatkowe a'la te z marketu - beduin. Jak Ci dowalą reklamy które notabene roznosisz za darmo to jest niewesoło (poczta bierze grubą kasę za reklamy a ty nosisz to za (usunięte przez administratora) a jak ktoś nie przyjdzie to dodatkowo po swoim rejonie musisz harować za kogoś na rejonie osoby która wzięła wolne ! W tej pracy nie ma życia prywatnego. Dodatkowo w tej pracy pochwały nie dostaniesz, nawet kiedy klient dzwoni żeby pochwalić listonosza, za to ochrzan dostaniesz ZAWSZE. Atmosfera w pracy taka że lepiej się do nikogo nie odzywać, donosicielstwo i lizanie czterech liter to normalka. Mysłowiczanie na swojej poczcie pracować nie chcą więc pracują ludzie ze Sosnowca, Czeladzi i innej zagłębiowskiej zbieraniny. Rotacja ludzi co tygodniowa. W tej pracy nie zarobisz bo DOSTAJESZ UMOWĘ ZADANIOWĄ, nie ma nadgodzin, praca ciężka (z boku praca listonosza wygląda OK), do godzin wieczornych (i tak się nie wyrabiasz), ogromne rejony. Nie polecam pracy w tym postkomunistycznym molochu. P.S. Zarząd Poczty Polskiej robi swoich ludzi w konia - obiecują premie za ciężką pracę, a jak okres np. świąteczny minie, wywieszają informacje że premii nie będzie bo nie ma na to kasy !!!!!