Nie wiem za co chwalić ten sklep . Po 17:00 zostaje tam szkieletowa obsada. Jedna pani siedzi na kasie i też nie zawsze, najczęściej naganiają do kas samoobsługowych, które są samoobsługowe do póki nie kupujesz alkoholu, nie wbijasz karty dużej rodziny lub się z czymś nie pomyliłeś. Druga pani rozkłada towar, a trzecia chowa się w kantorku i wyjdzie dopiero wtedy jak wokół kas zrobi się kolejka ok 30 osób i ta pani na kasie już nie wyrabia bo co chwilę ją wołają do kas samoobsługowych. Tak jest w tym Lidlu od dłuższego czasu i nikt z tym nic nie robi, ludzie stoją jak barany. Ja raczej tam zaglądał nie będę. Po to obsługa bierze pieniądze żeby obsługiwać, a nie się migać jak tylko można. Ludzie omijajcie ten sklep szerokim łukiem.