LIDL OSIELSKO ul. Szosa Gdańska - 2 miesiące temu dodałam tę opinię w google. Od tego czasu nic się nie zmieniło:
"Właśnie wróciłam z zakupów w Lidlu i stwierdziłam, że zakupy w tym miejscu to koszmar. Nie denerwują mnie klienci sklepu, których jest sporo, ale obsługa.
1. Panie z obsługi "latają" po sklepie, jak w amoku. Nie jest dla nich ważny klient, tylko praca do wykonania. W sumie- rozumiem, ale dlaczego zachowują się, jak automaty, którym trzeba schodzić z drogi?
2. Wszędzie na przeszkodzie metalowe kosze na kółkach + odkurzacz. Zatarasowane alejki powodują, że zakupy robi się dwa razy dłużej.
3. Jedna czynna kasa i nieustające zachęty do korzystania z kas samoobsługowych. Wkurzające...
4. Kasy samoobsługowe nie mają opcji do korzystania z karty dużej rodziny. Zacinają się co chwila, co przy dużych zakupach jest delikatnie mówiąc frustrujące.
5. Uśmiech i życzliwość obsługi jest zjawiskiem rzadkim, że o cierpliwości dla klienta nie wspomnę.
Reasumując, wyszłam dziś z Lidla wściekła, spocona i kompletnie wyczerpana, zadając sobie pytanie, kto tym wszystkim rządzi, że klienci się denerwują, a pracownicy zachowują się, jak zastraszone roboty?"
Mamy w okolicy dwie Biedronki i tam obecnie robię zakupy. Obsługa pomocna, kasy samoobsługowe działają, jak należy. W sumie szkoda, bo lubię produkty z Lidla, a i rodzina się do nich przyzwyczaiła. Jednak nerwy i czas są dla mnie ważniejsze. Atmosfera w tym sklepie jest po prostu zła, a zakupy w nim to pasmo udręka. Podpisuję się z pełną odpowiedzialnością za moje słowa. Z poważaniem Ewa Ostaszkiewicz