Menagerowie w większości dający sprzeczne polecenia, potem pracownik obrywa, że robi źle, nie dogodzisz wszystkim, bo jak robisz na sposób pierwszego a podejdzie drugi, to jest twój problem i vice versa. Jest to normalne by pracowników z niepełnosprawnościami traktowanie jak podludków (ja nie miałem na tamten moment postawionej diagnozy ani doniesionych papierów, które i tak by nie powstrzymywały reszty zespołu od naśmiewania się ze mnie), menagerowie mają swoich pupili i stoją sobie z nimi i plotkują (w tym obgadują poprzednich i aktualnych pracowników), a reszta ma stać na swoich stanowiskach by ładnie to wyglądało na kamerach, jednak chodzi im tylko po prostu o izolowanie tych, za którymi nie przepadają. Praca, w której człowiek czuje się jak kosmita, typowa z "dynamicznym zespołem"=częstą rotacją, robienie w maku to nie jest coś w czym ludzie dają radę wytrzymać długo ze względu na okropnych klientów i męczące zmiany, a taka atmosfera w pracy to tylko dodatkowa zniechęcająca do chodzenia do niej sytuacja. Jestem pewien, że większość miłych i pozytywnych osób w tej lokalizacji zmieniły się dziesiątki razy od kiedy tam nie pracuję, a osoby toksyczne nadal z uśmiechem pracują :)