Zdecydowanie odradzam sklep Kaufland w Wejherowie.
Dnia 16.07.2025 złożyłem reklamację z tytułu rękojmi na robota koszącego Parkside, który okazał się wadliwy (niesprawna bateria). Reklamacja została formalnie przyjęta bez problemu – otrzymałem potwierdzenie złożenia zgłoszenia.
Produkt zakupiłem w innym oddziale (Rumia), ale zgodnie z prawem oraz regulaminem sieci, reklamację można złożyć w dowolnym Kauflandzie.
17.07.2025 otrzymałem telefon z informacją, że mam odebrać robota, ponieważ „reklamacja nie obowiązuje” i muszę zgłosić się bezpośrednio do producenta. Zdziwiony poprosiłem o pisemne uzasadnienie odmowy, by nie zostać „na lodzie”.
Na miejscu próbowano mnie przekonywać, że rękojmia nie przysługuje. Pani z informacji (bardzo uprzejma – nie mam do niej pretensji) kontaktowała się z osobą z „wyższego szczebla”. Początkowo stanowisko było jednoznaczne – mam się udać do producenta.
Po kilku rozmowach telefonicznych Pani kierownik (dyrektor? menedżer?) zgodziła się na wymianę robota na nowy egzemplarz.
Gdy jednak okazało się, że urządzenie było kupione w promocji, decyzja została cofnięta. Usłyszałem: „Ona będzie bardzo zła” – i tak też się stało.
Podczas rozmowy telefonicznej z tej samej osoby usłyszałem, że „zmarnowałem im półtorej godziny” i że „idzie na obiad – do widzenia”. Miałem przyjechać kolejnego dnia.
18.07.2025, zgodnie z „poleceniem”, stawiłem się ponownie.
Już na wejściu menedżerka przyjęła mnie z otwartą wrogością, mówiąc podniesionym tonem. W obecności klientów musiałem zwrócić jej uwagę, że nie ma prawa tak się do mnie odnosić.
Ponownie słyszałem, że rękojmia nie obowiązuje. W zamian „zaproponowano”, że menedżerka może pojechać ze mną samochodem do Rumii (!), by tam rozwiązać sprawę.
Tymczasem dzień wcześniej widziałem roboty koszące na sklepie (mam zdjęcia), a dziś zniknęły – prawdopodobnie celowo usunięte z ekspozycji, by uniemożliwić wymianę.
Skontaktowałem się również z marką Parkside/Lidl – odesłali mnie jednoznacznie do sprzedawcy (czyli Kauflandu).
Wielokrotnie prosiłem o pisemne stanowisko – odmówiono mi go. Cytuję: „nic nie będziemy pisać”.
Jestem wzywany bez efektu, tracę czas i pieniądze, a wszystko zmierza do zniechęcenia mnie do dochodzenia swoich praw.
Nie oczekuję niczego ponad to, co przewiduje prawo: sprawnego produktu w ramach rękojmi.
Wystosowałem oficjalne zgłoszenie do centrali Kauflandu. Złożyłem również pismo do Rzecznika Konsumentów.
Z opinii klientów i samych pracowników wynika, że osoba „decyzyjna” w tym sklepie nie szanuje ani klientów, ani zespołu.
Jeśli termin rozpatrzenia sprawy upłynie bez rezultatu, a nadal będę wzywany, zbywany i wprowadzany w błąd, zostanie złożona oficjalna skarga do UOKiK oraz sprawa zostanie nagłośniona.
Skoro tak wygląda podejście do reklamacji, aż strach pomyśleć, ile osób zostało zniechęconych, zastraszonych i „dla świętego spokoju” zrezygnowało z przysługujących im praw.
Stanowczo nie polecam tej placówki.
Na marginesie: Zauważyłem, że w opiniach Google na temat tego sklepu pojawia się schemat: negatywna recenzja 1★ – zaraz potem pozytywna 5★, i tak na zmianę.
Pozostawiam to bez komentarza, ale zachęcam innych klientów do czytania dokładnych opisów, nie tylko patrzenia na średnią ocen.
Jako iż byłem klientem nie pracownikiem, postanowiłem wystawić tę opinię ponieważ potwierdza ona to że kadra jest tam bardzo negatywnie nastawiona i do konsumenta i do osób tam pracujących.