Rzeczy, które mogę wymienić na plus, to że na papierze restauracja wydawała się w porządku - niby elastyczny grafik pracy, mogą dostosować godziny pod wasze potrzeby, a także zatrudnić przebieg awansu. Tylko, że jak im się ktoś nie spodoba, potajemnie będą obrabiać cię za plecami i ciągle krytykować cię chociażby za to, że czegoś nie potraficie, bo nie zostaliście do tego przyuczeni. Menadżerki potrafią pół dnia przesiedzieć w kąciku menadżerskim, jeść za darmo gdzie zwykły pracownik musi za to jedzenie płacić (mamy tańsze jedzenie tak o ok. 70% tańsze niż przeciętny gość składający tu zamówienie) i mieć jeszcze pretensje do pracowników z mniejszymi doświadczeniami, że nie potrafią poprowadzić tej restauracji i one muszą pracować. Słabo też jeśli chodzi o organizację, bo kierowniczka rzekomo jest w porządku dla każdego, ale jak ktoś tylko powie na jej pupilka coś złego, to pokazuje, jak bardzo stronniczą jest osobą i potrafi cię zniszczyć psychicznie oraz ignorować wszelkie twoje prośby o zmiany w grafiku, bo ta osoba znęca się nad tobą psychicznie, kiedy tobie tylko zależy na pracy. Do osób, które chciałyby tu zostać na dłużej, polecam odpuścić sobie po pierwszej umowie i za wszelką cenę nie zwiększajcie etatów, wynagrodzenie jest średnio zadowalające, a pracujący sami powiedzą, że ta praca jest tylko na krótki okres czasu lub jako "dorobek" i nie polecają. A potem narzekają, że nie ma kto za nich pracować, bo nie mogą już sobie siedzieć bezkarnie w pokoiku i obmawiać innych pracowników.