Anula25.04.2022 17:30
Kandydat
Kilka tygodni temu byłam tam na rozmowie o pracę na stanowisko zastępcy menagera sklepu. Nie starałam się o pracę w tym konkretnym punkcie, ale tam odbywała się rozmowa.
Najpierw musiałyśmy (były 3 Panie) oglądać filmik, później zostałyśmy oprowadzone po sklepie i po krótce Panie KRS opowiedziały nam na czym polega praca w lidlu. Później siedziałyśmy w pomieszczeniu socjalnym i czekałyśmy na swoją kolej w celu przeprowadzenia rozmowy indywidualnej.
Pracowałam przez kilkanaście lat w konkurencyjnej firmie i wiem na czym polega praca w handlu. Odniosłam wrażenie, że panie KRS chciały mnie zdemotywować do pracy w Lidlu. Proces rekrutacyjny trwał 3 godziny i był to pierwszy etap. Do drugiego etapu się nie dostałam.
Kilka dni temu spotkałam Panią, która była ze mną na rozmowie i jej też odmówili. Podjęłyśmy krótką dyskusję na temat tego co mogło być nie tak. Doszłyśmy do wniosku, że Panie KRS szukały ludzi do pracy, którzy będą spędzali w pracy wszystkie weekendy i każde popołudnie w ciągu tygodnia (koleżanka zapytała jak wygląda praca w weekendy bo ma rodzinę i chciała by mieć czasem wolny weekend).
Jestem studentką drugiego roku i poinformowałam Panie KRS o tym jak również o tym, że są to studnia zaoczne i niewiele zostało mi do ukończenia szkoły i zależy mi na tym żeby mieć dwa weekedny wolne w miesiącu (liczyłam na zrozumienie tym bardziej, że w niedziele sklepy są zamknięte i rozchodzi się tak na prawdę tylko o dwie soboty w miesiącu). Panie KRS były bardzo zdziwione, że nie jestem dyspozycyjna o każdej porze dnia i nocy. Mnie natomiast zdziwiło, że to tak ogromny problem skoro studia kończą się w czerwcu, a zaczynają w październiku do tego wszystkie przerwy świąteczne wolne, a kolejny rok kończę już w marcu. Biorąc pod uwagę, że sklepem zarządza menager i ma pod sobą 4-5 zastępców to wszyscy każdy weekend pracują? Jeśli tak jest na prawdę to wcale się nie dziwię, że mają takie braki w kadrze kierowniczej.
Sam sklep bardzo ładny i czysty. Świetnie zatowarowany. Mili pracownicy.