W dniu 15 marca 2020 o godz.12.45 odwiedziłem lokal chcąc zakupić na wynos słodkości na niedzielę .Poprosiłem ok.kilograma sernik BABUNI ,wskazałem z której strony odciąć -z prawej i pokazałem jak duży kawałek, lecz pani za ladą myliła się która to prawa ,jeszcze raz pokazałem lecz pani zaczęła składać z mniejszych kawałków - wyschniętych .Gdy zareagowałem pani oświadczyła że musi sprzedać w pierwszej kolejności te pokrojone K O L E J N O .Cena około 10 euro i dostajesz NIE to co chcesz [np.że w jednym kawałku] TYLKO co PANI chcę ci dać.
NIESTETY PODZIĘKOWAŁEM I WYSZEDŁEM . A Zwykle zostawiam około 200 zł.na niedzielę kupując dla rodziny ..Dla Mnie znak firmowy - TAKI ZNAK FIRMOWY powinien sam się bronić Mieszkam na stałe w Berlinie ale gdy jestem w Polsce odwiedzam lokale PEWNE no teraz ,???.NA PEWNO LOKAL na ulicy ŹRÓDLANEJ 7 A w Kołobrzegu będę O M I J A Ł . Każdy właściciel , franczyzobiorca ,menadżer liczyć powinien się ze stratą na skrawkach ,odpadach bo jest to wliczone w