Sklep fajny i panie sprzedajace miłe.
Jednak ostatnio spotkała mnie tam dość dziwnie żenująca sytuacja.
Kasjerka wezwała swoją kierowniczkę gdyż rozmyśliłem się co do zakupu pewnego towaru a który został już wklepany w kasę.
Czekam i patrzę, idzie ona czarna, na oko 65 lat, pełna frustarcji jakby ją ktoś ze sracza zawezwał. Toczy pianę z nozdrzy. Nie, nie przesadzam tak to wyglądało! Pomyślałem sobie: matko bosko, spixxxdalam!
Nigdy tam nie wrócę!
Trauma, myślałem, że takie sfrustrowane matrony już siedzą tylko i podlewają jadem wątroby swych mężów.
Cóż, współczuję pracownikom. Chyba zarabiacie krocie skoro dajecie radę w tym "sklepie".
Reasumując to nie wiem. Ja tam już nie wrócę. Jestem zbyt wrażliwy na krzywdę drugiego człowieka a ta Blek65 mnie przeraża. Jak to pisze to mi się moszna cofa ze strachu... Jednak karma wraca i mam nadzieję że potknie się kiedyś o własną mosznę...
Dziękuję za uwagę, klient mocno pod wrażeniem.