Przed rozpoczęciem pracy, myślałem, że opinie na goworku tworzone są przez konkurencję. Ciężko było mi uwierzyć w to, że wszędzie jest tyle negatywnych opinii. Gdy jednak zacząłem tu pracować, przekonałem się, że faktycznie jest źle. Kierowniczka tyran. Mam wrażenie, że dostała się na swoje stanowisko z przypadku. Posortujesz zamówienia szybciej? W nagrodę dostaniesz tysiąc bezsensownych zadań kompletnie niezwiązanych z pracą magazyniera byle by tylko coś robić. Ja rozumiem, że to jest praca i nie idzie się tu po to, by się opier***ać, ale ścinanie zielska, by nie zasłaniało billboardu, wiercenie, wbijanie gwoździ, składanie mebli, usuwanie szklanych paneli ze ścian i wiele więcej to lekka przesada. Wszystko za najniższą krajową. Oczywiście nie można pozwolić na to, by zajęła się tym wszystkim wyspecjalizowana firma. Magazynier idealnie się do tego nadaje. Praca tutaj to 8 godzin na nogach nosząc ciężkie paczki często przekraczające 30kg + wnoszenie i znoszenie z 2. piętra mebli, których nie sposób normalnie chwycić. Kierowniczka prawie cały czas trzyma wartę na magazynie i obserwuje byleby tylko nikt nie zrobił sobie 2 minutowej przerwy na odpoczynek. Kończąc dzień, miałem zwykle około 30 tysięcy kroków, ból całego ciała i brak chęci do czegokolwiek. Pomimo tego, że trenuję siłowo od 3 lat, praca tutaj mnie wykańczała. Osobiście wytrzymałem półtora miesiąca, lecz słyszałem, że byli i tacy, którzy odchodzili po 3 dniach. Paczki sortuje się czytając często podobne indeksy i zaznaczając je na liście. Bardzo łatwo się przez to pomylić. Inwestycja w skanery również jest chyba za dużym wydatkiem. Bez zmiany kierownika ten sklep jest spisany na straty. Jedynym plusem są dobrzy współpracownicy. Stanowczo odradzam pracę tutaj.