To prawda, jest zimno, brudno, ogrzewanie tylko przy biurku w postaci małej farelki albo piecyka. W zimie zdarzało się 8 stopni w lato 37 stopni. W zimie nie można siedzieć przy grzejniku mimo ze kostniejącego ręce bo trzeba czekać na klienta na środku placu, a w lato nie można przy wiatraku mimo ze człowiek ma wrażenie ze dostaje udaru.
Toaleta jest obrzydliwa, śmierdzi, pracownicy muszą dzielić ubikację z klientami, więc wiecznie jest morko i brudno. Wielokrotnie w pomieszczeniu socjalnym biegały myszy, a nawet szczury! Kiedyś przez minimum tydzień czasu stała woda w zapchanym zlewie jednak kierowniczce to nie przeszkadzało. Brakowało również bardzo długo cieplej wody do zmycia naczyń - bo po co?! Pani kierownik jest wiecznie niezadowolona, ze wszystkiego, własna inicjatywa jest raczej niemile widziana. Pani kierownik boi się do tego stopnia o swój stołek ze wszystkie pomysły ucina w zarodku bo i tak nie ma odwagi żeby zapytać „górę”. Woli siedzieć na swoim stołeczku, w biurze i nie wychylać czerwonego noska. Strach zapytać się o urlop, wolne, wyjście wcześniej w nagłym przypadku, o cokolwiek... krzywi się tylko, stroi miny, wzrusza ramionami, nigdy nie wiadomo o co jej tak naprawdę chodzi. Ucieka do biura przed problematycznym klientem, każe radzić sobie samemu, jeśli już dojdzie do takiej rozmowy, stoi potulnie ze łzami w oczach i przytakuje, klient mógłby wyjść jej na głowę natomiast pracownik jest dla niej całkowitym zerem, poza wybranymi osobami ale żeby się nią stać trzeba latać na dywanik do biura i donosić, wtedy można liczyć na specjalne względy nawet jeśli ktoś naraża firmę na straty a Pani kierownik ma tego świadomość nic z tym nie zrobi, ponieważ straciłaby źródło cennych informacji. Jeśli chodzi o ścieżkę kariery to nie ma co liczyć na rozwój ani podwyżki. Można za to liczyć na masę konfliktów, wieczna wojnę o klienta i obrażona Panią kierownik, która podczas porannego zebrania potrafiła powiedzieć nawet żeby się starać żeby salon wyrobił target ponieważ ona wyjeżdża na wakacje i chce dostać premie! Mało tego, zdarzało się jej również wielokrotnie używać wulgaryzmów w stronę pracownika natomiast jest to wg niej całkiem normalne bo jak sama stwierdziła: widocznie mam taki styl!
Ponadto, poza sprzedażą doradcy musza skręcać meble, kanapy, narożniki, bardzo często sami chętnie to robią ale przy większych gabarytach może to już być problem. Poza tym nikt im za to dodatkowo nie zapłaci. Nie ważne ze jest upał i człowiek niesamowicie się przy tym zapoci, w później będzie musiał obsługiwać klienta. Chcąc tam pracować trzeba mieć również świadomość ze Pani sprzątająca ma tylko myć podłogi i łazienki, a boksy z meblami sprzątają pracownicy między jednym a drugim klientem. W innych salonach robią to osoby sprzątające.
Nie ma co liczyć na kawę, herbatę, choć w większości firm takie minumum jest zapewniane. Tutaj w pomieszczeniu socjalnym można spotkać brudne krzesła i mikrofalówkę która nie ma szyby z przodu od 4 lat! Bhp?! Jakie bhp! Kierowniczka i tak jej nie kupi bo musiałaby zapytać pewnie kogoś na gorze albo ktoś zauważyłby ze wydała na mikrofale 200zl i jej osoba rzuciłaby się w oczy przełożonym wiec lepiej się nie wychylać!
Niedługo pewnie pojawią się tez pozytywne komentarze bo jak Pani kierownik zobaczy ze tu ludzie prawdę piszą to poprosi kilka osób żeby wypowiedziały się pozytywnie.
Reasumując: jaki Pan, taki kram!
Tak to wygląda.
Drugiego takiego miejsca pracy nie znajdziesz! Gwarantuje....