Zakupy w tym sklepie to prawie jak wyprawa do jakiejś dzikiej dżungli.....Ale nie ze względu na złą obsługę, bo zazwyczaj trafia sie tu na osoby miłe i w miare pomocne....ale na klientele, która czasami zachowuje się gorzej niż to (usunięte przez administratora) (nie obrażając samego bydła). Normalny kulturalny czlowiek musi tu walczyć o przetrwanie..Jest rano sobota, po szóstej, przychodzisz zmęczony po pracy, probójesz po drodze z pracy zrobić jakieś zakupy, ale niestety niedość, że połowy produktów (takich podstawowych, codziennego użytku nie znajdziesz, co jest ostatnio niestety już normą w tym sklepie, to jeszcze przyjdzie ci się zmierzyć się z jakimś wrednym bab/sztylem moh/erem, który pewnie już nie śpi bo poluje na promocje na masło:) i który zamiast kulturalnie poczekać aż przejedziesz wózkiem, ryje się bezpardonowo wprost na ciebie z swym mężusiem, tak na chama pomiędzy tymi wszystkimi paletami a półkami. Uniemożliwiając ci nawet możliwość wycofania się i zaachaczając przy okazji, o ciebie i o jakiś katron ze słodyczami, wysypujac jego zawartość na posadzkę. Co najlepsze to jeszcze ma potem czelność obwiniać cię z wielką mo/rdą przy ludziach, że to niby przez ciebie. No bo ty tam stoisz a powinieneś zejść z drogi (takiej krolewnie p/indzi)....zwłaszcza, że byłeś człowieku tam chwilę wcześniej, niż ona:)) Niektórzy robiąc tutaj zakupy niestety zapominają, że są ludźmi i że są wśród ludzi i wypadało by użyć trochę myślenia, nie wspominając już o jakiejś kulturze osobistej, ale jak widać używanie jednego i drugiego w niektórych przypadkach wzajemnie się wyklucza. Taka sugestia jeszcze dla kierownictwa tego sklepu aby zaopatrzylo bardziej te półki sklepowe w artykuly niezbędne ludziom do codziennego użytku a nie w chipsy i słodycze,bo tego to chyba nigdy nie brakuje,a naleźć coś w tym sklepie nie potykając się o kartony na posadzce i palety (najczęściej właśnie z chipsami i słodyczami lub alkoholem) to graniczy już z cudem. A potem się dziwicie, że wam młodzież tyje..... A tak na marginesie to z przepisami BHP to tutaj jest bardzo słabo, bo klient robiąc w takich warónkach zakupy, może bardzo łatwo uledz jakiemuś wypadkowi.
ps.tej wrednej gęby tego bab/sztylA już chyba nigdy nie zapomnę:)