Zostawiłam w trakcie zakupów dnia 27 marca o 8 rano kartę w terminalu przy kasie samoobsługowej w Biedronce w Tuchowie na ul. Mickiewicza. Zorientowałam się tego samego dnia przed 15 sta i wróciłam do sklepu po nia. Jednak karty nie było zapytałam o nia pani siedzącej na kasie też nie widziala. Wezwana inna Pracownica poinformowała mnie że patrząc w kamery że ktoś wyciągnął ja i oddał do kasy jednak w kasie jej nie było.Okazalo się ze pani Asia na kasie z pierwszej zmiany wyrzuciła ją do kosza. I pracownica przy mnie przepatrzyla cały kosz i na spodzie była ta karta. Nie rozumiem zachowania pracownicy. Powinna ponieść jakieś konsekwencje takiego zachowania.