Jestem klientka tej biedronki już od dłuższego czasu, ale to co się zaczelo dziać to są jakieś kpiny, pracownice gdzie to one zawsze rozweselały cały sklep śmiechem, śpiewem i miłym podejściem do nas klientów teraz chodzą smutne i zastraszone, a sklep zamiast życiem to tętni cisza. Wczoraj byłam na zakupach po południu to pani która tam jak widać jest nowa bo jej nie kojarzę wcześniej żeby tu pracowała wprowadza mobbingu w pracy, biega po sklepie i tylko wydaje rozkazy w krótkimi odstępie czasowym i to nawet nie w miły sposób, jest tylko ,,rob to rob tamto” jakby te panie miały się nagle rozdwoić, naprawdę z perspektywy klienta bardzo źle się patrzy na takie traktowanie tak wspaniałych pracownic, czy jest ktoś kto to kontroluje, patrzy na to lub cokolwiek? tak nie może być, że człowiek człowieka traktuje w tak chamski sposób najważniejsze jest zdrowie a patrząc na to co ta pani której nie kojarzę zlecała innej pani pracownik to graniczy z ludzkim rozsądkiem, aż cieżko było mi robić zakupy w tym sklepie patrząc na to co się wyprawia. Jeżeli czyta to ktoś kto może jawnie wpłynąć na te sytuacje to proszę o to natychmiast bo to jest (usunięte przez administratora) i znęcanie się nad innymi i nie widzę tego tylko ja ale również inni klienci z którymi rozmawiałam.