19 października kobieta kierująca wielkim BMW nagle przejechała przez co najmniej dwa pasy ruchu, chodnik, torowisko tramwajowe, a na koniec wjechała rozpędzonym samochodem na plac przed jednym z domów handlowych w centrum Częstochowy. Mogło zakończyć się tragicznie, bo to miejsce, w którym jest wielu pieszych. Ostatecznie kobieta poprosiła o wezwanie pogotowia, a karetka odwiozła ją do szpitala, w którym do tej pory przebywa.
Portal brd24.pl ustalił, że kierującą BMW była Adrianna W., adwokat z Częstochowy. Na sumieniu ma już kilka przestępstw dokonanych za kierownicą samochodu.
Przed laty została skazana za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Sąd zakazał jej wówczas prowadzenia pojazdów na dziesięć lat. Ten wyrok uprawomocnił się we wrześniu 2020 r.
51-letnia adwokat nadal jednak jeździła samochodem. I została przyłapana. Za złamanie sądowego zakazu usłyszała kolejny zakaz prowadzenia pojazdów, tym razem na pięć lat. Drugi wyrok wobec niej stał się prawomocny w grudniu 2022 r.
Niestety, po raz kolejny wsiadła za kierownicę i to pijana. W sierpniu 2026 roku Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał Adriannę W. za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości na sześć miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ten wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Z ustaleń brd24.pl wynika, że po incydencie przed galerią handlową, adwokat została przebadana alkomatem. Była trzeźwa. Pobrano jej jednak krew na badanie dotyczące obecności alkoholu lub substancji odurzających – te badania wykonano błyskawicznie i też nic nie wykazały.
Kobieta została przetransportowana do Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie. Jak przekazał prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, lekarze nie wyrażają zgody na jej przesłuchanie.
To zaskakujące, bo w czwartek, 22 października, redakcja brd24.pl zadzwoniła na telefon Adrianny W. Kobieta odebrała i bez przeszkód przeprowadziła z nami krótką rozmowę. Kiedy jednak zaczęliśmy dopytywać o sprawę łamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, rozłączyła się i przestała odbierać.
Zapytaliśmy Okręgową Radę Adwokacką w Warszawie, jakie działania podjęła wobec adwokatki w związku z wcześniejszymi wyrokami. W rozmowie z brd24.pl adwokat Maria Sankowska-Borman, rzeczniczka prasowa Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, informuje, że wobec Adrianny W. prowadzono dwa postępowania dyscyplinarne. – Jedno z nich się zakończyło prawomocnym orzeczeniem sądu dyscyplinarnego – mówi Sankowska-Borman.
Jak wynika z najnowszych informacji Minister Sprawiedliwości wniósł odwołanie od orzeczenia sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji w sprawie Adrianny W. Odwołanie zostało rozpoznane przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny Adwokatury, w czerwcu 2026 r., a adwokat ukarano (za drugie przestępstwo)… trzymiesięcznym zawieszeniem w czynnościach zawodowych za prowadzenie pojazdu pomimo obowiązującego sądowego zakazu.
Przedstawicielka ORA w Warszawie twierdzi, że to bardzo surowa kara. – Warto podkreślić, że kara zawieszenia w czynnościach zawodowych jest drugą pod względem surowości karą przewidzianą w katalogu kar dyscyplinarnych. Surowszą sankcją jest już tylko wydalenie z adwokatury – napisała w odpowiedzi dla brd24.pl Sankowska-Borman.
Według wcześniejszych informacji, wobec adwokatki prowadzono również inne postępowania dyscyplinarne. Nie wiadomo jednak, czego dokładnie dotyczyły ani jakie zapadły w nich rozstrzygnięcia – szczegóły będzie można potwierdzić dopiero po zwrocie akt osobowych z Wyższego Sądu Dyscyplinarnego.
Według informacji uzyskanych przez rzeczniczkę ORA od rzeczniczki dyscyplinarnej samorządu, adwokatura nie została formalnie poinformowana przez częstochowską prokuraturę o kolejnym postępowaniu karnym wobec Adrianny W.
Chodzi o sprawę, w której w sierpniu 2026 roku zapadł nieprawomocny wyrok skazujący na sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. – Informacja o tym postępowaniu ani o zapadłym w nim wyroku nie została wcześniej przekazana Izbie przez organy ścigania – informuje brd24.pl rzeczniczka. I dodaje, że o tym postępowaniu karnym dowiedziała się dopiero z doniesień medialnych dotyczących ostatniego zdarzenia drogowego z Częstochowy. W związku z tym „podjęła czynności zmierzające do zweryfikowania informacji oraz ustalenia podstaw ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej”.
– Zapewniam, że sprawa ta, jak każda inna znajdująca się w pionie Rzecznika Dyscyplinarnego, jest traktowana z należytą powagą i procedowana zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – zaznacza Maria Sankowska-Borman.