Uczęszczałam do tego warzywniaka od dzieciństwa ale to co spotkało mnie dzisiaj ze strony Pani ekspedientki to po prostu niepoważne. Jestem kobietą w 6 m-c ciąży a ta Pani nie dość,ze na mnie nakrzyczała,ze sama nałozyłam sobie truskawki to kazała mi przynieść koszyczki ze wnątrz sklepu z których sobie je wzięlam. To samo było z czereśniami...Stwierdziła,że nie moge sobie tych czereśni sama nałożyc bo to jest dzisiajsza dostawa,że najpierw te przy ladzie (pognite) muszą sprzedać. Uważam,ze ton oraz sposób wypowiedzi jest bardzo nie stosowny. Rozumiem zwrócić uwagę ale nie być aroganckim wobec ciężarnej klientki!