AB Midden Holland to teraz AB Flexkracht. Wiem bo byłem przez tą agencję w pracy. Można tam wyjechać przez zaprzyjaźnione biura w Polsce, np ja jechałem przez Marvel a mój współlokator mówił, że załatwiał przez eurojob. Biuro jest w Aalsmeer i tam jest też dużo prac. Albo Aalsmeer albo ogólnie tamte rejony, najbardziej kwietne na świecie. Agencja sama w sobie nie jest zła, gorzej z ofertami pracy. Niektórzy dobrze trafiają i są zadowoleni ale może się też okazać, że ktoś jedzie z myślą o długotrwałej pracy a tu trzeba zastąpić tylko osobę co wyjechała na urlop i jest praca na okres tylko 2 tygodnie..
Albo dostać pracę w polu ale pod koniec tygodnia dowiedzieć się, że na tym koniec a bo ładna pogoda była, więcej kwiatów wyrosło i trzeba dodatkowego pracownika. Ale ten pracownik zetnie nadwyżkę kwiatów i już nie jest potrzebny..
Można trafić na porządne zakwaterowanie i tragiczne. Np są normalne duże domy i mieszkania dla pracowników w Rijnsburgu, Kuddelstaart, Aalsmeer, Rulo Farenzvein - pewnie dużo błędów zrobiłem w nazwach miejscowości ;) Ale można też trafić na obozowiska typu Solassi czy De Vite Raaf, gdzie jest problem z internetem, mieszka się na zadupiu i jedzie 7 km na rowerze by zrobić zakupy a pokój może mieć pół metra kwadratowego na dwie osoby.
Agencja spoko i uczciwa, normalnie wszystko da się załatwić. Gorzej, że wszystkie oferty związane są z kwiatami a przez to praca ma różne wymiary godzin i różne okresy trwania. Np są osoby co w każdym roku przyjeżdżają na kilka miesięcy tulipanów. Można trafić na szklarnię bo jest dużo kwiatów ale po miesiącu się dowiedzieć, że już jest mało kwiatów i koniec pracy. Na giełdzie kwiatów w Rijsburgu panuje wredny klimat. W zimie mają dużo godzin a w lecie i na jesień po 25 godzin a wtedy zarobki są mniejsze niż w Polsce ale nie można sobie powiedzieć do agencji że chce się pracować tam gdzie jest dużo godzin. Jak dali pracę to trzeba sobie ją trzymać i szanować.. Tak poza tym to pracownicy na tej giełdzie nigdy nie wiedzą na którą mają iść do pracy następnego dnia i o której się praca skończy. Raz się idzie na 5 rano a raz na 8 i organizm nie może się przystosować.
Niektórzy mieli jeszcze mniej ambitne prace, jak np ścinać nożem kwiaty w polu bez względu na pogodę. W deszczowy dzień taka praca jest wręcz tragiczna. Albo robić sadzonki w polu i cierpieć codziennie na bóle pleców, albo przebierać w korzeniach - szef wariat i polacy pracujący tam od lat co najmniej nienormalni i w każdym tygodniu człowiek rozchorowany. Przebiera w korzeniach zimnych jak lód, na hali w której temperatura w zimie jest taka jak na dworze i wychodzenie w pole też bez względu na pogodę.
Ale żeby było sprawiedliwie, to są tam też osoby co mają ciągłość normalnej pracy przez cały rok. Liczba godzin może być zawsze większa niż 40. Można być też rzucanym z pracy do pracy bez dłuższych przerw, jeśli jest to lato i pracy pod dostatkiem wszędzie oprócz giełdy kwiatów.
Biuro jest uczciwe, nie dostaje się dziwnych kar i nikt nie twierdzi, że wypłaty się nie zgadzają. Problem tylko z dostaniem fajnej oferty pracy i żeby było więcej niż 40 godzin tygodniowo i jeszcze wiedzieć, że będzie nic nie zmieni się przez pół roku.
Na pewno odradzam każdemu kto ma dostać pracę na giełdzie i na wiosnę/lato/jesień - wtedy można mieć po 15,20, może czasem 30 godzin w tygodniu i albo uciekać albo przetrwać w nędzy do zimy gdy handel kwiatami się rozkręci i będą ludzie mieli po 50 godzin.
Wybór należy do was ale ja osobiście wolę pracę w takiej firmie, która robi ciągle to samo przez cały rok i jest pewność ciągłości pracy. Natomiast pracując w branży kwiatowej, to wasza praca jest uzależniona od: pory roku, pogody, która była ostatnio i jaka jest zapowiadana. Od tego czy się zbliżają święta czy nie, od aktualnej ceny kwiatów na giełdzie, która albo zmotywuje szefa do większego działania albo mu się odechce i powie, że nie ma pracy..
Możecie też trafić na taki dom, że powiecie: luksus, w Polsce tak nigdy nie mieszkałem/am a możecie też trafić na takie miejsce, że powiecie - masakra, nigdy nie mieszkałem na takim zadupiu, w pokoju wielkości szafy i w cenie tej samej co luksus u innych.
Więc na pewno się trafią się wypowiedzi osób co były w pełni zadowolone: z miejsca pracy, liczby godzin i zakwaterowania, jak i osoby co na wszystkie te punkty bardzo mogą ponarzekać :)