Pracowałem w tej firmie kilka lat. Pracodawca jest wypłacalny, ale działanie i postępowanie tej firmy tragiczne. Warunki zakwaterowania są bardzo dobry, w zasadzie niczego nie brakuje do normalnego funkcjonowania. Niestety w samej pracy przy produkcji nie przestrzega się podstawowych zasad BHP. Apteczka jest, a właściwie była i nie jest regularnie uzupełniana. Podejście pracodawcy do pracownika mogło być troche lepsze. Znam osobę, która pracowała w tej samej firmie, złamała rękę w kilku miejscach przez wiertło przy którym robiła przez co nie mogła spać całą noc z bólu, a rano kiedy nie przyszła do roboty to szef (polski) przyszedł i zapytał się, dlaczego go nie ma. Ta sama osoba, która złamała rękę musiała czekać do piątku, aby zjechać do polski i mieć operacje, bo w odpowiedzi uzyskał w środku tygodnia "teraz nie możemy zjechać do polski". Jesteś chory? Bez obaw, 350 euro kary za każdy opuszczony dzień powinien cie zmotywować do pójścia na robote, nawet przy 40 stopniach gorączki. Moim zdaniem pracodawca ma troche zbyt lekkie podejście do swoich pracowników i zarządzania samą firmą. Nie otrzymasz wypłaty, dopóki nie podpiszesz dokumentu w odpowiedni sposób (pracujesz za granicą, podpisujesz "w kraju"). Umowa - zlecenie, na umowie 2000zł a pod stołem reszta pieniędzy. Nie wspominając już o tym, że pieniądze różnią się tym, co jest w ogłoszeniu o pracy w poszukiwaniu pracowników, a tym, co jest faktycznie na umowie. Przed zmianami pracowało się od 7:00 do 21:15, a po zmianie godzin pracy pracuje sie teraz od 7:00 do 18:45. Wiele rzeczy jest ukrywanych przed niemieckimi szefami przez polskiego obecnego pracodawcę firmy "Transnord". Znasz niemiecki? - Nie pracujesz, bo jesteś traktowany jako zagrożenie i mógłbyś namieszać w biznesie na nie korzyść pracodawcy. (Pracuje sie jako firma podwykonawcza dla niemieckiej firmy). Sama niemiecka firma jest w porządku, a szefowie w niemczech są w porządku i pomogą jeśli oczekujesz pomocy w danej rzeczy. Nie ma urlopów w tej firmie, dopóki niemiecka firma nie da każdemu urlopów to nie będziesz miał żadnego od tego pracodawcy z firmy "Transnord" - chyba że dana sytuacja tego wymaga to jest szansa na otrzymanie urlopu, który zazwyczaj nie może trwać więcej niż 7 dni, gdzie po powrocie nie masz pewności czy dalej będziesz mógł pracować w tej firmie. Sam Pracodawca jest okej, ale podejście pracodawcy do pracownika jest zbyt lekkie pod kątem działania całej firmy.