DS31.07.2023 10:05
Były pracownik
Praca dla ludzi o mocnych nerwach, którzy nie będą stawiać żadnego oporu. Szefostwo nie znosi sprzeciwu i tego czy ma się własne zdanie, a jeśli już się swoje zdanie wyrazi czy sprzeciwi to trzeba się spodziewać "kary" z ich strony. Najlepiej jest nie znać kodeksu i swoich praw oraz nie mieć swojego zdania - wtedy pracuje się łatwiej. Humor z jakim przychodzi szefostwo do pracy rano odbija się później na atmosferze w biurze.
Cynizm, lekceważenie, zbywanie, nieodpowiednie komentarze, nadużywanie władzy - to się zdarza na miejscu pracy, głównie ze strony męża pracodawczyni.
Brak obiektywizmu ze strony przełożonej - przyjmuje, że zawsze wina jest po stronie pracownika - przecież każdy kij ma dwa końce, ale nie w tej firmie.
Pracując tam nie było najgorzej do momentu, gdy moje zdanie zaczęło się różnić od zdania męża przełożonej. Wtedy została Jej przedstawiona Jego wersja wydarzeń, a ja zostałam oceniona bez podjęcia jakiejkolwiek próby poznania mojej - prawdziwej - wersji wydarzeń. Po wymianie zdań z mężem przełożonej zaczęłam być traktowana jak powietrze. Trafiały do mnie tylko krótkie polecenia wynikające z konieczności. Szefostwo się zdystansowało powodując poczucie winy i skutecznie dali swoim zachowaniem do zrozumienia, że tam już nie ma dla mnie miejsca. Zaprzestali wchodzenie ze mną w jakiekolwiek interakcje, zostałam czarną owcą zespołu i każde polecenie jakie do mnie trafiało miało wrogi wydźwięk i ton.
Informuję jednocześnie, iż po zakończeniu współpracy z tą firmą pracodawczyni nie wywiązuje się ze swoich obowiązków i nie wystawia dokumentów na czas mimo wcześniejszego upomnienia się drogą mailową czy później wysyłając wezwanie drogą pocztową. Celowo zbywa korespondencję i nie odpowiada na żadne wiadomości.