Mobbing, brak szacunku do pracownika, nieprawidłowości w wypłatach i ciągła presja.
Monitoring, który w tym miejscu pracy służy do stałej kontroli pracowników. Przerwa? W praktyce nie istnieje.
Nie ma ruchu w kawiarni? To nie znaczy, że możesz odpocząć. Wtedy zaczyna się skrobanie brudu z podłóg i ścian, który- można odnieść wrażenie- zbierał się tam od pięciu lat. Byleby tylko nie stać bezczynnie!
Kontrola z sanepidu? Pracownik ma być gotowy na wszystko. Zdarza się, że jest zmuszany do podpisywania listy czystości, a w tle pojawiają się groźby, że jeśli coś nie zostanie wykonane, będzie musiał pokryć mandat z własnej kieszeni lub poniesie konsekwencje finansowe w postaci potrącenia z wypłaty.
Oprócz pracy baristy musisz pamiętać o praniu. I nie daj Boże, jeśli zapomnisz go wyciągnąć na czas! Wtedy możesz usłyszeć wiązankę przekleństw w stylu: (usunięte przez administratora) jak mogłaś tego nie wyciągnąć?!”.
Do tego oczy dookoła głowy i ciągłe pilnowanie szefowej. Jeśli nie zdążysz przekazać jej prania przed wyjściem z lokalu, możesz spodziewać się awantury, że szefowa nie zabrała go ze sobą. A konsekwencje? Na przykład utrata premii uznaniowej.
Brak szacunku, ciągła kontrola, presja i atmosfera, w której pracownik musi uważać na każdy krok. Do tego dochodzą problemy z rozliczeniami wynagrodzenia.
Można byłoby pisać i pisać…
Stanowczo odradzam pracę w tym miejscu osobom, które cenią sobie szacunek, uczciwe traktowanie i normalne warunki zatrudnienia.
⭐ Jedna gwiazdka za to, że przynajmniej można zabrać do domu pieczywo, które zostanie na koniec dnia.