Tydzień szkolenia
4 dni w jednym porcie, marina słaba jak na Chorwacje, ubikacje śmierdzące, restauracja to jakaś pomyłka, sklepu nie ma
25 h pływania i to z górką większość stania w porcie bez celu
Ćwiczenia to farsa (8 podejść do wirtualnego pirsu ani razu prawdziwego podejścia z zacumowaniem statku), czułem się jak na kursie prawa jazdy tylko z fotela pasażera, jeśli chodzi o pływanie na żaglach to około 8 zwrotów przez cały tydzień na kursanta.
Na jachcie niczego nie można dotykać bo skiperzy mieszkają w największej kajucie więc kursanci muszą mieszkać w mesie, o wszystko problem o używanie prywatnych kubków które nie są podpisane, nie można się wykąpać na jachcie bo będzie mokro. Opinia o sobie oczywiście najwyższa, sami krytyki nie przyjmują, ale oficjalnie po wszystkich jadą, po klientach że nie rozumieją ich strony internetowej po osobach które do nich dzwonią o radę że jak mogli tak się nabrać, po innych żeglarzach że nie potrafią pływać, a każde podejście do pirsu to jak walka o życie a kursanci nadają się tylko do odbojnika albo do rzucenia cumy broń boże do trzymania steru czy przywiązania łajby do pirsu.
Wykłady to jakieś 6 godzin resztę trzeba sobie samemu przeczytać, locji nawigacji, obsługi kokpitu nie powąchałem.
Jeśli chcesz zdać egzamin na uprawnienie chorwackie, ale nic pyzatym to polecam, jak chcesz się nauczyć pływać to odradzam bo nie dostaniesz takiej szansy
Dodatkowo żywisz 2 osoby na jachcie a nawet nie chce im się umyć kubka po sobie więc wszyscy są sługami Panów i Władców
I przy okazji łódka ma 13 lat więc nie jest pierwszej świeżości w tej cenie można wynająć lepszą i nowszą łódkę