Totalny burak. Słoma z butów leci. Dorobił się na sprzedaży ziemi pod rondo i Maca na wjeździe do Żywca i teraz to król dżungli. Cham i prostak. Żonę traktuje jak śmiecia, a syna wychował na takiego samego buraka ze słomą w butach jak on sam. Omijać z daleka. Sądzi się o wszystko co się
ubździ w tym słomianym łbie, nawet jak nie ma kompletnie racji.