(usunięte przez administratora) i kilometr mułu.
Baba udaje wielkiego przedsiębiorcę, twórcę reklamowego i co nie tylko. A ma problemy z obsługą podstawowych programów graficznych. Zleca robienie naklejek gdzieś pod Poznaniem.
Wszystko się rozciąga w czasie, jak gumka w majtkach. Więcej (usunięte przez administratora)głupot i przechwalek niż roboty.
Robi z siebie fenomen i znawcę nowoczenych metod, a nawet nie ma pojęcia, o czym mówi.
Jej prężny zespół to ona i jakiś fagas, który próbuje wcisnąć przy okazji swoje usługi. Nie wiem, na czym ten duet polega. Ale nie polecam.