Firma szukała osoby na stanowisko pomoc laboratoryjna na pełen etat. Była umowa o pracę, praca w młodym zespole i elastyczne godziny. Dodatkowo oferowali dofinansowanie szkoleń i nauki języków.
Jak naprawdę wyglądała atmosfera w laboratorium? Było wsparcie ze strony przełożonych, dało się czegoś nauczyć i rozwinąć?