Płaci z kilometra 70 lub 75 groszy, są lepsi i gorsi w firmie, oczywiście ci lepsi mają zawsze robotę bo są głęboko wiadomo gdzie u szefa, ogólnie przewoźnik to dobry mitoman, szczególnie jak wypije a lubi sobie wypić i to bardzo. Jazda pod fm albo innymi (usunięte przez administratora)spedycjami gdzie często zjeżdżasz w sobotę za którą dodatków biznesmen nie placi, tak samo jak nie placi chorobowego albo urlopów. Dafy z girteki które nazywa nowymi. Byznesmen z Radomia pełna gębą :)