anonim17.02.2025 15:56
Inne
przestrzegam przed zakupem VOLVO XC90 z 2005r o nr vin YV1CZ595751197491. A jeśli już go kupiłeś i "nagle" okazało się, że coś jest nie tak, to dlatego, co poniżej. Przeczytaj naszą historię pomyśl, czy na pewno chcesz kupować auto i czy na pewno chcesz się wpakować w kosztowne naprawy. Poniższa historia też świetnie pokazuje stosunek do Klienta i rzetelność samego komisu. Zaznaczę, że nie jechałyśmy po to, żeby się targować. Jechałyśmy po samochód w bardzo dobrym stanie. Dodam tylko, czego Pan nie był chyba świadomy - że z palcem w nosie mogę samochód na śrubki rozkręcić i złożyć.
Oczywiście upewniałam się co do stanu samochodu, bo miałyśmy 8h drogi, o czym informowałam. Wszystko miało być perfekt, samochód zadbany, zdjęcia od spodu, no wszystko działa, super. Koleżanka szukała samochodu w konkretnym kolorze, ten natomiast miał być super, wszak jego cena to aż 28900 zł za 2005r (przed lift). Na miejscu okazało się, że stan samochodu jest daleki od dobrego. Wygląda, to fakt (fotel kierowcy wprawdzie pomalowany, żeby spękania się nie rzucały w oczy, podsufitka zaczyna opadać, pęknięta nakładka zderza, ale to standard, bez przesady). I to tylko tyle z plusów. Po włączeniu silnika i przerzuceniu biegu na D lub R samochód stoi w miejscu. Brak pełzania, które jest charakterystyczne dla automatycznych skrzyni biegów. Nie działa parktronik, na desce świeci się błąd, o czym "zapomniał" sprzedawca mnie poinformować. Oczywiście nic nie wie, bo samochód wzięli w rozliczeniu (fajne standardy, tylko im uszkodzone (usunięte przez administratora) sprzedawać). Po przygazowaniu samochód wydaje metaliczny dźwięk z okolic środka podwozia - albo tłumik, kat rezonuje albo haldex, zwłaszcza, że głośno jest z tyłu. Samochód na gazie kopci przeokropnie, efekt taki sam jak w aucie bez kata. Taki protip, jak jedziesz go oglądać, może być pusty. Auto na luźnym grysie, mimo poślizgu na przednich kołach nie dołącza napędu. Dołącza na lodzie (na który mnie Pan zabrał, żeby mi udowadniać, że napęd działa prawidłowo). Działa, ale nie tak, jak powinien, do diagnostyki mocnej. SKRZYNIA BIEGÓW NIE DZIAŁA PRAWIDŁOWO. Prawie 120km/h, obrotomierz na czerwonym polu i NIE ZMIENIŁ BIEGU!!! Bieg zmienił dopiero po odjęciu gazu i to ze słabym, ale jednak szarpnięciem (obroty spadły, tutaj wtrącenie - sprzedawca próbując dyskutować zapytał skąd wiem, że biegów nie zmienił xD 7k obrotów...zacny poziom wiedzy). Pan oczywiście problemu nie widzi, bo szef jeździł 3 dni i było super. Podobno się rozgrzać olej musi xD Ale Pan się nie zna, bo manualem jeździ. Dodatkowo samochód zbiera się zupełnie nie tak, jak 2,5t potrafi, jakby mu brakowało mocy. Jest jakiś problem z lpg, przełącza się, ale miga kontrolka, co może wskazywać na błąd. A teraz najśmieszniejesze - nie działa sterowanie prawego lusterka. Pan (który siedział z tyłu) chciał wyjść, bo pewnie przymarzło. Mało nie padłam, jak się okazało, że...wyjść nie może, bo drzwi się nie otwierają od wewnątrz (blokadę przeklikałam, żeby nie było, że włączona). I teraz sytuacja komiczna. Jak Pan już się wykaraskał z auta, to się poirytowany zmył. Nie dlatego, że chyba sam się wkurzył stanem tego auta. To moja wina, bo "wymyślam" ze skrzynią przy 20-letnim samochodzie. Zapomniał dodać, że za prawie 30k z automatem, którego regeneracja, wymiana, oleje etc to tak lekko z 6-7k. A ja "wymyślam" bo skrzynia ciągnie, nie działa parktronik, lusterko, szyba sama się otwiera od strony kierowcy przy zamykaniu, drzwi się nie otwierają, kopci na gazie jak stary 1.6akl z KAT off etc. I wisienka na torcie - próbowałam podłączyć VIDĘ i VDASH. Rozłącza się cały czas z ECU. Dodajmy do tego problemy z elektroniką - mogę się mylić, ale tutaj kolejnych kilka tysi na ecu i cem. Może dlatego w Szwecji ten samochód w ostatnich latach sprzedawny był aż 9 razy zanim wyjechał do Polski. A jak go(usunięte przez administratora) w 2018, to zaraz się odnalazł, nawet (usunięte przez administratora) go nie chciał. Ale tego się nie dowiesz, bo to tylko w rozliczeniu wzięty, oni go tylko sprzedają.